Zuchwała historia z zakurzonej półki


17 listopada w Teatrze Gdynia Główna odbyła się premiera spektaklu, pt.  "Zuchwała historia z zakurzonej półki". Mając na uwadze, że ta historia jest dziełem twórcy "Dzielnego kapitana Ahaba"  jechałyśmy do Gdyni nastawione na to, że na pewno będziemy się dobrze bawić i ze 100% pewnością, że wyjdziemy z teatru zadowolone. Czy faktycznie tak było?


O SPEKTAKLU:
Na czele książkowego ruchu oporu stanie dziewczynka/książka, samotne dzieło, które nie pamięta swoich rodziców i pozbawione jest tytułu i zakończenia. W poszukiwaniu swojego finału odwidzi dom spokojnej starości dla książek, poprosi o radę encyklopedię i nawiąże kontakt z bojownikami. To nie wszystkie wyzwania stające przed dziewczynką , na starym papirusowym zwoju została bowiem spisana przepowiednia, która może mówić właśnie o niej. Czy książce bez zakończenia uda się wypełnić przeznaczenie?


W Krainie Poczytności, czyli świecie zamieszkanym przez książki, drgają kartki i trzęsą się ze strachu grzbiety. Bezlitosny i zyskujący popularność Tyran nawołuje do zniszczenia wszystkich dzieł o dobrym zakończeniu. Czy ktoś zdoła mu się przeciwstawić i przywrócić ład w krainie słowa?
Aktorsko – lakowy spektakl, który mówi o odpowiedzialności, zachęca do samodzielnego myślenia oraz kwestionowania narzuconych zasad.
Wciągające niczym fascynująca lektura przedstawienie przypomni także słuszność przekonania, że nie warto oceniać książki po okładce.
***
Spektakl opowiada o książce, której więź z autorami / rodzicami zostaje zerwana. Książka ta, jak się okazuje nie ma tytułu, ani zakończenia. Znajduje się w krainie, którą rządzi Tyran - księga, która zniszczyła swoje zakończenie, dążąca do zmienienia wszystkich "happy end-ów" innych lektur na te niepomyślne. Nasza bohaterka śmie stawić mu czoła przez co trafi w szeregi ruchu oporu gdzie znajdzie... Kto jeszcze próbuje się przeciwstawić Tyranowi?  Odpowiedź na to pytanie odkryjcie sami podczas wizyty w gdyńskim teatrze. 
"Zuchwała historia z zakurzonej półki" stylistyką przypomina wspomnianego na początku wpisu "Dzielnego kapitana Ahaba". Skromna, acz kreatywna scenografia, muzyka, światło - wszystko tworzy świetny klimat. Aktorzy wciągają młodych widzów do aktywnego udziału w historii co sprawia, że dzieci bardziej przeżywają to co dzieje się na scenie. Interakcja między widownią, a aktorami była niesamowita. Dzieciaki poznały podstawy demokracji poprzez udział w mini wyborach. Dziarsko przygadywały Tyranowi, okazując swoje niezadowolenie odnośnie jego okrutnych zakazów. Bo kto to widział żeby zabraniać lizaków czy waty cukrowej?!?
Można powiedzieć, że "Zuchwała(...)" jest pierwszą poważną lekcją WOS-u dla młodego widza. Niektóre zagadnienia poruszone w trakcie spektaklu mogą okazać dla nich niezrozumiałe. Mania nie była w stanie zrozumieć niektórych dialogów i to co rozśmieszało mnie sprawiało, że na jej twarzy malował się jeden wielki znak zapytania. Co jakiś czas pytała się o co chodzi, o czym jest mowa w danej chwili? Jednak nie zmienia to faktu, że ubawiła się przednio. Po powrocie do domu intensywnie relacjonowała tacie to co zobaczyła i ostatecznie stwierdziła: "Tato, to był najfajniejszy i najlepszy ze spektakli, który widziałyśmy z mamą w Gdyni! ". Ja przychylam się do jej opinii i od siebie dorzucę, że warto zabrać na niego swoją pociechę jeśli cenicie sobie czas spędzony wspólnie na wartościowej rozrywce.




Spektakl, pt: "Zuchwała historia z zakurzonej półki" zobaczycie na scenie Teatru Gdynia Głowna, który znajduje się w podziemiach gdyńskiego dworca.


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger