Bajka o księżniczce Popi i smoku Tarabistraku

Bajka o księżniczce Popi i smoku Tarabistraku

 W ramach wspólnego dnia, wybrałyśmy się z Manią, ponownie, do teatru. Bardzo mnie cieszy, że taki sposób wspólnego spędzania czasu przypadł jej do gustu. Maniula to taka artystyczna dusza, która lubuje się we wszelkiego rodzaju przedstawieniach i nie może się doczekać kolejnych. Tym razem pojechałyśmy do Gdyni na spektakl, pt. "Bajka o księżniczce Popi i smoku Tarabistraku".


-Mamo, ja wiem jak to się skończy! Zawsze kończy się tak samo! Księżniczka pozna księcia, wezmą ślub i będą żyli długo i szczęśliwie! - czy oby na pewno tak było?



Harce kupidynowe czyli niecne morsztyny

Harce kupidynowe czyli niecne morsztyny

„O czasy! O obyczaje!” chciałoby się zakrzyknąć cytując starożytnych. Czy jednak rzeczywiście współcześnie posługujemy się językiem dosadniejszym niż nasi przodkowie? Czy w pogoni za zaspokojeniem jesteśmy bardziej bezpośredni? Z tymi pytaniami, w brawurowej oprawie zmaga się monodram w wykonaniu Mikołaja Prynkiewicza oparty na wyjątkowych utworach polskiej erotycznej poezji barokowej.

Ten najbardziej pikantny w repertuarze gdyńskiego teatru spektakl odważnie balansuje na granicy teatru i happeningu, bada granice strefy komfortu widza, jednocześnie prezentując fascynującą mozaikę poezji barokowej w nieoczywistej i nowoczesnej interpretacji. Monodram przeznaczony wyłącznie dla widzów dorosłych z jednej strony próbuje zachwycić soczystością rymów i lekkością barokowych metafor, a z drugiej może wywołać rumieńce i zakłopotanie dwuznacznymi skojarzeniami i zaskakującymi odniesieniami do współczesności. Mimo sowizdrzalskiej atmosfery „kupidynowej szkoły” okazuje się, że konfrontacja nowoczesności z barokiem ma intrygujący słodko-gorzki posmak.

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger