Wechterowicz dla dzieci

Wydawnictwo WAM spadło mi z nieba z propozycją zapoznania się z najnowszymi książeczkami autorstwa Przemysława Wechterowicza. Dlaczego? Dlatego, że 3 dni temu straciłam głos, a czytanie na dobranoc to rzecz, w naszym domu, święta. To jak masz zamiar, Katarzyno, czytać te książki dzieciaczkom skoro nie możesz wydać z siebie zbyt wielu dźwięków? A no, normalnie, bo te dwie pozycje skrócą czas mojego mówienia, a dadzą Mańce sporo radości! Zobaczcie co kurier zostawił pod drzwiami!


Paczka zawierała dwie przecudnej urody pozycje - "Złota rybka" oraz "O czym myślisz?". Po dzikim ataku Mańki i rozszarpaniu przez nią opakowania, na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że mamy w rękach jedną propozycję dla Mani, a drugą dla Kuby. Pomyślałyśmy tak, ponieważ jedna z książeczek jest gruba, taka jak te typowe pierwsze książeczki dla maluchów, które mają usztywniane strony po to żeby zaraz nie uległy destrukcji poprzez rozerwanie i zaślinienie. Jednak po bliższym zapoznaniu się z "O czym myślisz?" zmieniłam zdanie!




Kilka słów od wydawnictwa:

Zabawna i ciepła książka dla dzieci – i ich rodziców – pozwalająca razem pobawić się, pośmiać i poćwiczyć wyobraźnię! Wspólnie zgadujcie, o czym myśli namalowane zwierzątko, i odkrywajcie zaskakujące i zabawne odpowiedzi na kolejnej stronie. Na zakończenie niespodzianka dla najmłodszych czytelników.

Wygląd książki bardzo mnie zmylił. Wydawałoby się, że są to głównie obrazki z opisami, które można pokazać małemu człowiekowi i zacząć dzięki temu wprowadzać go w świat słowa pisanego. Owszem, można tak zrobić, bo czemu nie? Jednak książeczka świetnie nadaje się dla starszych pociech, takich jak Mania, która obecnie jest w wieku kiedy to wyobraźnia jest bez dna i pozwala dziecku przenieść się w inny wymiar!
Banalne pytanie: "O czym myślisz piesku?" i mała podpowiedź na ilustracji - ja widzę na niej jedno, a Mania drugie, natomiast odpowiedź na kolejnej stronie może zupełnie zaskoczyć!
Nie mogę normalnie mówić, najlepiej jakbym cały czas mówiła szeptem - to wystarczy, aby zadać Mani pytanie i pozwolić jej odpłynąć. Dzięki tej książce mam możliwość upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: bo po pierwsze: jest to świetny sposób na wyciszenie przed snem, a po drugie: Mańka się nagada i potem nie będzie trajkotać przy usypianiu, bo nie będzie miała już takiej potrzeby!

"Złota rybka"



Kilka słów od wydawnictwa:

Wzruszająca historia sympatycznej złotej rybki o głębokim sercu, która każdemu napotkanemu zwierzęciu chciała przychylić nieba. Czy jej się to udało? Przeczytajcie i obejrzyjcie sami. Albo lepiej z kimś w razie ataku śmiechu. 

Niesamowicie kolorowa, zabawna i pisana lekkim piórem historia. Poziom humoru jest bardzo adekwatny do tego, który prezentuje aktualnie Mania. Dzikie salwy śmiechu trzęsą blokiem, a sama słuchająca tarza się przy lekturze po ziemi i każe czytać od nowa. Historia jest krótka czyli idealna na te wieczory, kiedy rodzić pada na twarz po ciężkim dniu i nie za bardzo ma siłę na zagłębianie się w tych dłuższych lekturach. Jest śmiesznie więc dzieciaki chętnie będą wracać do tego tytułu po kilka razy - przynajmniej u nas zawsze się taka zależność zdarza.

Szczerze, z ręką na sercu powiadam WAM, dawno nie byłam tak zachwycona książkami dla dzieci. Obie pozycje miały premierę wczoraj (10.10.2018). Jeśli będziecie mieli okazję zapoznać się z tymi tytułami to, serio, zróbcie to - dzieci będą zachwycone! 
Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger