HISTORIA MADEMOISELLE OISEAU

Historia Mademoiselle Oiseu -  ponadczasowa historia niezwykłej przyjaźni szarej myszki i kolorowej damy, okraszona pięknymi ilustracjami. Książka, która na pierwszy rzut oka wydaje się pozycją dla dzieci. Jednak jest to opowieść, która wciągnie każdego - niezależnie od wieku, a nawet i płci! 






Aleja Minionych Czasów. Serce Paryża. To tutaj, na ostatnim piętrze starej kamienicy mieszka elegancka i bardzo osobliwa Mademoiselle Oiseau. Ile ma lat? Nie pytajcie, tego nie wie nikt. Prawdę mówiąc, sąsiedzi z rzadka tylko widują ją na balkonie, gdzie wystrojona w perłowy naszyjnik pokazuje się w towarzystwie swoich kotów i ptaszków. Piętro niżej mieszka dziewięcioletnia Isabella, dziewczynka tak zwyczajna, że aż niewidzialna. Tak, nikt jej nie dostrzega, nikt z nią nie rozmawia, nie chce się z nią bawić. Pewnego dnia po powrocie ze szkoły Isabella naciska zły guzik windy i przez pomyłkę wjeżdża do mieszkania panny Oiseau… Tak zaczyna się historia pewnej niezwykłej, pełnej magii i przygód, przyjaźni.

Szara myszka i kolorowa, bardzo tajemnicza dama. Jakim cudem się zaprzyjaźniły? Co takiego je połączyło? Czy ich spotkanie to tak na prawdę przypadek spowodowany pomyłką w wyborze numeru piętra? I co ma do tego guzik w kształcie pantery?

Zagłębiając się w tą barwną, zakręconą i "ociekającą" kotami historię przenosimy się do krainy fantazji. Dawno nie miałam w ręku książki, która poruszyła we mnie wspomnienia dzieciństwa. Może to przez klimat tej historii, która momentami jest tak zakręcona, że człowiek zastanawia się o co tu chodzi? Może to przez to, że mimo woli szukam w pamięci z czym mi się ta książka kojarzy? Klimatycznie kojarzy mi się z "Małym księciem" i trochę, choć nie wiem czy słusznie, z "Anią z Zielonego Wzgórza" i innymi częściami tej serii.  

Chociaż historia zawarta w książce wydaje się być idealna na dziewczynek, nastolatek i dorosłych pań to i naszemu tacie udało się w nią wciągnąć. Marysia zasypiała niesamowicie łatwo podczas czytania (nie, nie z nudów). Rozbawiały ją różne wątki i przez kilka kolejnych wieczorów czekała co będzie dalej.  Kilka wieczorów to oczywiście opcja dla dzieci. Ja książkę pochłonęłam jednym tchem w niecałą godzinę. 

Szczerze polecam! Ze względu na emocje jakie we mnie wywołała, ze względu na ciekawą i zakręconą historię oraz ze względu na piękne ilustracje idealnie komponujące się z tekstem. Pięknie wydana pozycja! 


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger