Całe życie z wariatami!

Czasem się zastanawiam, jakby to było gdyby w naszym domu było normalnie? Cisza, spokój, kulturalne i poważne rozmowy. Wszystko zawsze zaplanowane, poukładane. Żeby było tak, jak u ludzi 30-sto letnich być w życiu, teoretycznie, powinno. 


Chyba bym nie potrafiła żyć w takiej spokojnej rzeczywistości. Raduje się moje serce przeogromnie, że moje życie dzięki dwóm śmiesznym ludzikom jest kolorowe i niepoważne. Cieszę się, że otaczają mnie ludzie pozytywnie zakręceni, którzy mają poczucie humoru na takim samym lub przynajmniej podobnym poziomie (mam czasem wrażenie, że patrząc na mnie i moje poczucie humoru wcześniejsze zdanie można by odebrać jako obelgę...)

Próbki tego co mam na co dzień mieliście szanse zobaczyć w serii postów zatytułowanych: "Powiedział co wiedział", można było się wczuć również przy poście "Gadki z wiejskiej chatki"

Teraz, kiedy Mańka podrosła i marzy wielce o zamążpójściu, dzień świra przeżywam dzień w dzień. Moja córka ma dziwne zajawki, a jej idolami pozostają, od czasu jasełek, niezmiennie... Józef i Maryja, dlatego też nie dziwią mnie relacje przedstawiane przez Starego:

Pozwól, że przedstawię Ci jaką rodzinę stworzyliśmy dziś z Manią! Ja byłem Józefem, Mania - Marią, mieliśmy dwoje dzieci: truskawkę i mysz oraz spodziewaliśmy się trzeciego. Wybieraliśmy się w podróż pociągiem  SKM do Oliwy. Nie, nie pytaj mnie po co Józef, Maria, Jezus i jego rodzeństwo wybierali się do Oliwy eskaemką!?!?!?!

 
B: Czy Ty wiesz, że mamy świrnięte dziecko?
J: Co tym razem?
B: Przychodzi do mnie i mówi, że chce się bawić w lekarza. To się kładę i mnie bada. Po chwili oświadcza, cytuję: "TERAZ BĘDZIE UTRUDNIONKO! To już nie będzie lekarz, tylko SZPITAL! A ja będę w ciąży!" i wciska ta mała wariatka misia pod bluzkę! Teraz kończę rozmowę, wybacz, mam obchód na porodówce!

 
B: Uważaj czasem co gadasz babo!
J: Co znowu?
B: Czy Ty wiesz, co Twoje dziecko powiedziało dziś wszystkim w przedszkolu?
J: Co?
B: Że do mamy, do pracy, przyleci dziś czarownica! I Pani jej tłumaczyła, że czarownice nie istnieją, a ona na to, że jak to? Przecież jest Pani Aneta! 


Gdyby ta moja mała księżniczka przestała być mądralą, przestała mnie zaginać swoim przemądrzałym pyskowaniem to świat nie miałby już chyba sensu.  

J: Maniu, pamiętaj! Jak będziesz się denerwowała to nie wkładaj paluszków do buzi, zobacz jak się paznokcie zniszczyły od śliny. Jak się będziesz czymś denerwować to przyjdź i porozmawiaj ze mną, albo z tatą.
M: Dobrze! Ale pamiętaj: KAŻDY ŻYJE WŁASNYM ŻYCIEM!!  

J: Maśka, pomyśl co na obiad byś w weekend chciała. Zupę jakąś czy jakieś mięsko, a może rybolca?
M: O Jesussss! A nie możemy pojechać na obiad do dziadeczka?
J: Czyli frytek Ci się chce?
M: Nooooooo.....   

Mój mąż nadal powala swoim romantyzmem i urokiem złotych myśli, które padają z jego ust!

J: Jakby ktoś miał zostać moim ukochanym po tym jak posłucha muzyki z mojego telefonu, to byłabym nadal samotna!
B: Nieeeee nooo, przestań! Producenta Disco Polo byś sobie przygruchała. W sumie, to nawet producenci Disco Polo nienawidzą Disco Polo, oni tylko dla pieniędzy to robią. No to byłabyś w czarnej dupie, albo jakiś dres ze Stogów by Cie przygarnął!


Gdyby tak nagle wszystko zrobiło się normalne, szare i monotonne? Gdybyśmy nagle spoważnieli to bym się chyba przekręciła w trybie natychmiastowym. Chyba lepiej żyć z tym dreszczykiem emocji w tle, bo nigdy nie wiadomo kiedy panowie w białych kitlach zapukają do mych drzwi. Lepiej być jedną nogą w wariatkowie niż być spruchniałym purchlem. 

Ja widzę, że zrobiłam się z lekka zgorzkniała, że przez przynajmniej 8 godzin dziennie  kilka razy w tygodniu najchętniej chodziłabym z wyprostowanym środkowym palcem i pokazywałabym go kliku osobom dookoła. O wiele za często głoszę, że ludzie są głupi (chociaż google mnie pocieszyło i pokazuje, że przynajmniej 1 270 000 osób sądzi podobnie, a nie wszyscy na świecie mają internet, aby wklepać to hasło!). Ja to wszystko bardzo dobrze widzę! 

Jednak kiedy wchodzę do domu, zakładam moje przypałowe różowe crocsy i zmywam z siebie wszelkie frustracje minionego dnia, Kasia wyluzowana bierze górę! Dołączają do mnie te moje dwa kochane czopki i można nas zawijać w bluzy wiązane na plecach.

 
Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger