A komary w dupę tną!

A komary w dupę tną!

Środa.
Dzień jak co dzień. Idę przed siebie pchając kosiarkę po działce, setny raz w przeciągu miesiąca. Stary grzebie w grządkach. Wrócił w sobotę z tygodniowego rejsu i wygląda jakby mu jeść nie dawali przez ten cały czas. Idę dalej i się zastanawiam: ile jeszcze ten chłop wytrzyma zanim poniesie go znowu na wodę? Moje rozmyślania i kontemplację dudniącego w działkowym radyjku disco polo przerywa Bartek:

-Mamy wolny weekend razem! Jedziemy na jacht na Wdzydze?

Ło! Poszło szybciej niż myślałam! Co mu będę bronić? Wiem, że to lubi. Mańka z resztą też. Upewniłam się tylko milion razy czy nie będzie piździeć i się zgodziłam.

Sny w ciąży

Sny w ciąży

Co przychodzi Ci na myśl kiedy słyszysz hasło: "sny w ciąży"? Jeśli byłaś lub jesteś w tym "błogosławionym" stanie to wiesz do czego jest zdolny nabuzowany hormonami mózg. Jeśli ciąża to dla Ciebie abstrakcja lub jedynie zjawisko, które dotyka Twoje znajome lub rodzinę to możesz tylko podrapać się po głowie, bo przecież sny to sny. A guzik prawda! 

Ciąża wagi ciężkiej

Ciąża wagi ciężkiej

Ukryć się raczej nie da, że puszkiem okruszkiem nie jestem. Walka o mniejszą dupę w moim wydaniu jest mniej lub bardziej skuteczna. Jestem leniem z rozwaloną tarczycą, który lubi dobrze zjeść. Jedzenie to dla mnie przyjemność. Jem bo lubię. Piwko też sobie lubię co figurze aniołka Victoria's Secret też nie sprzyja. Co ja poradzę, że całe życie robię masę, a z rzeźbą u mnie słabo? Nadejszła ciąża. I co teraz? Generalnie katorga i wyścig zachcianek.



Nowy czas

Nowy czas

Skrucha

O tym jak długo mnie tu nie było świadczą nie tylko osiadły kurz i pajęczyny zamieszkane przez tarantule. Nie było mnie tu tak dawno, że komputer zapomniał hasła do logowania! No wstyd, nie zaprzeczam. 

Całe życie z wariatami!

Całe życie z wariatami!

Czasem się zastanawiam, jakby to było gdyby w naszym domu było normalnie? Cisza, spokój, kulturalne i poważne rozmowy. Wszystko zawsze zaplanowane, poukładane. Żeby było tak, jak u ludzi 30-sto letnich być w życiu, teoretycznie, powinno. 


Trudne tematy - porozmawiajmy o śmierci z dzieckiem

Trudne tematy - porozmawiajmy o śmierci z dzieckiem

Taki problem mam mały z Mańką. W sumie to nie jest problem z nią... Mam problem z odpowiedziami na niektóre pytania, które zadaje. Pytania padające z jej ust są co raz trudniejsze i ne chodzi o standardowe: "mamusiu, a  skąd się wzięłam w Twoim brzuchu?" - z takimi to ja sobie poradzę. Maśka sięga po cięższy kaliber, bardzo interesuje się tematem śmierci. Z dnia na dzień atakuje pytaniami, które sprawiają mi spory problem. 


MIKOŁAJEK-NICZEGO SIĘ NIE BOJĘ

MIKOŁAJEK-NICZEGO SIĘ NIE BOJĘ

Trzy lata temu poznałam tego małego urwisa i jego przygody. Mikołajek, bo o nim mowa, podbił moje serce od pierwszego poczytania. Niedawno w moje ręce wpadła kolejna odsłona przygód chłopca i jego wiernych kumpli. 
Wtedy (klik) książki czytałam ja, dla siebie. Teraz czytam z Mańką i głównie dla niej. Maśka ulubiła sobie Mikołajka do tego stopnia, że książeczkę wałkujemy już czwarty raz od nowa!

Zima ♥ Kto Starym zabroni?

Zima ♥ Kto Starym zabroni?

Za dzieciaka to były zimy! Za moich czasów! Śnieżne szaleństwo i dzika zabawa. Bez nadzoru rodziców. Zjazdy z najbardziej stromych górek. Sanki? Phi! Wielki wór po wodnym łóżku wykopany na śmietniku i sru... i jeb prosto w pień brzozy rosnącej za blokiem! Jazda na jabłuszku z górki na pazurki... na środek ulicy. Plecami sunąc po psim kupsku! Dzisiejsza młodzież tego nie zazna! Jeśli im nie pokażemy co to znaczy DOBRA ZABAWA!

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger