We are sailing stormy waters ...

We are sailing stormy waters ...

Ponad tydzień temu zeszłam na ląd i ucałowałam ziemię. Przez kolejne dni nie byłam w stanie ustać prosto, bo wszystko się w głowie bujało. 1,5 tygodnia mieszkania na jachcie, noclegów w różnych miejscach, tony zjedzonych ryb, nogi czarne jak szatan, pięć tysięcy stanów przedzawałowych w tym jeden tak ciężki, że na samo wspomnienie robi mi się słabo. 


Sierpień...

Sierpień...

Weszłam na bloga żeby czegoś poszukać i ręce mi opadły jak zobaczyłam na ilość i częstotliwość wpisów, które się tu pojawiają. Jak co roku o tej porze muszę napisać to samo- przesilenie mnie dopadło! Blog ma już trzy lata i rok w rok w okolicach sierpnia piszę to samo. P-R-Z-E-S-I-L-E-N-I-E!

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger