Randka z córą

Mamy teraz mniej czasu dla siebie. Same, we dwie, przebywamy bardzo mało w porównaniu z tym co było jeszcze pół roku temu. Obie mamy swoje obowiązki, obie, jak twierdzi Mańka, mamy teraz pracę. Ja stukam w klawiaturę przy korpo-biurku z kubłem niekończącej się kawy, ona "biurkuje" podczas zajęć w przedszkolu swoim umiłowanym. Czas tylko dla siebie mamy jedynie, kiedy staremu trafi się popołudnie, czyli z rzadka. Tydzień temu udało się nam spędzić wspólnie cały boży dzień, tylko my dwie, randka matki z córką. 


Taki dzień był nam potrzebny. Dalsza wycieczka z długim spacerem nad morzem, wspólny obiad na mieście i małe babskie zakupy. Poważne rozmowy z małym człowiekiem na tematy wszelkie. Jej wielki uśmiech, który hamowały tylko uszy. Jeszcze niedawno takie dni były na porządku dziennym, teraz obie za nimi tęsknimy. Każdą wolną chwilę spędzamy we troje, ale to co innego. W pełni babski dzień jest nam potrzebny, przynajmniej raz na jakiś czas. Łazimy ile chcemy, robimy to co chcemy. Spędzamy dłuższą chwilę w sklepie bez zrzędzenia Starego nad głowami. Zasiadamy w Maku, bez wyrzutów sumienia, podjemy co nieco i lecimy dalej, póki nogi nie wlezą nam w cztery litery. 

Fajnie tak szwendać się bez celu, pogadać z tą najulubieńszą córką, albo po prostu posiedzieć sobie z nią w milczeniu na molo. Miłość bije od nas na kilometr. Idziemy przed siebie trzymając się za ręce aż do chwili, kiedy padną magiczne słowa: "Wracamy do domu, jestem już zmęczona, wiesz mamusiu?"- wypowiadane nadal z uśmiechem. Skoro to skoro, jeśli nóżki odmawiają jej  posłuszeństwa nie będę na siłę ciągać ją dalej. Obrót na pięcie i kierunek wioska, kawał drogi przed nami. W międzyczasie młoda zalicza zgona w autobusie i nie idzie jej dobudzić. Kiedy wysiadamy człapie przed siebie, chwiejąc się na boki, a oczy ponownie się zamykają. Autentycznie idzie śpiąc! Automatycznie dostaję głupawy na ten widok. Chłodne powietrze uderza jej delikatnie w buźkę przeganiając reszki zaspania. 

"Dziękuję za wycieczkę. Było SUPER mamusiu!" No jasne, że było super! Czas tylko dla nas, milion buziaków, tysiące przytulasków i masa słów, które powodują, że serce topnieje niczym masełko wystawione na słońce. Po takim dniu dobrze się śpi, a następny dzień zaczyna się z pieśnią na ustach i z turbo doładowaniem.  







Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger