Daleko w tyle...

Daleko w tyle...

Rozpoczęło się ostateczne odliczanie do świąt. Zewsząd atakują nas wirtualnie relacje z przygotowań, ozdabiania, przystrajania i nastrajania się innych. Bardzo często pada pytanie: jak Ci idą przygotowania? Nie będę ukrywać. Nie będę ściemniać. Jestem w czarnej dupie. 


Kogo widzisz?

Kogo widzisz?

Kogo widzisz patrząc na to zdjęcie? Małą  dziewczynę zajęta zabawą? Jasne! Ja jednak widzę coś więcej. Ten mały człowiek jest jak dyskietka do Pegasusa 1000000 in 1. Ta istota, która ma lekko ponad 1m wzrostu ma naprawdę wiele wcieleń.

Prezenty niemile widziane przez rodziców.

Prezenty niemile widziane przez rodziców.

Ciężarówki Coca-Coli wyjechały! Jesteśmy praktycznie na finiszu listopada. Co za tym idzie? TV bombarduje świątecznymi reklamami, a w przypadku reklam świątecznych prym wiodą te z zabawkami najróżniejszej maści. To wszystko skutkuje jednym - wieczną litanią "chciałabym, chciałaaabym, chciała, chciała!".
Internety zalewają listy wspomagające rodziców w kwestii: co by tu nabyć dla swoich najbliższych oraz tych najważniejszych i zarazem najmniejszych ludzi? Ja zrobię coś innego! Podpowiem czego lepiej nie kupować! 



Ależ to był dzień...

Ależ to był dzień...

My mieliśmy dzień resetu i rozkminy nad upływającym czasem. Mańka miała dzień dorosłości. Dla każdego coś dobrego. My świętowaliśmy 11 rocznicę pierwszej randki, Mańka imprezowała u koleżanek na urodzinach, a później balowała u babci. 


Kiedy?

Kiedy?

Akuku! A kto to? A co to? A to zima chyba powoli zza winkla się wyłania... Jak to?! Kiedy to zleciało?! Gdzie ten czas uciekł? Jakim to sposobem? Mam wrażenie, że nie tylko ja zadaje sobie takie pytania. Nie mam pojęcia jakim cudem, ale czas w tym roku płynie jak szalony. 
 


Ostatni urlop w tym roku

Ostatni urlop w tym roku

To jest szczyt! Trzy urlopy w jednym roku? Trzy wyjazdy z dzieckiem? Można? Można! Da się to przeżyć, zobaczyć piękne miejsca, pokazać małemu człowiekowi coś nowego, tworzyć wspólne i jakże piękne wspomnienia. Odpoczynek? Dupa, nie odpoczynek, ale i tak warto. Zwłaszcza jeśli urodziło się małego podróżnika, niezniszczalnego powsinogę!




Zakazane słowa

Zakazane słowa

Godzina 3:00  w nocy. Słyszę "-mamusiu!" zza ściany. Zamykam oczy i udaję, że mnie nie ma. Jest pełnia, standard z wołaniem. Liczę, że jęczy przez sen. Po chwili Bartek klepie mnie po plecach i każe wstać bo córunia wzywa. W tle słyszę odgłos tuptających stópek. Staje mała księżna przed nami. W ciemności widzę tylko zarys małego człowieka, który trzyma ręce oparte o bioderka i z wyrzutem powiada:
- Ja nie wiem jak ja mam spać, no nie wiem, skoro zrzygałam się sobie do łóżka!!

 I want to fly away

I want to fly away

Myśląc o tym wyjeździe, nie nastawiałam się na nic więcej niż spokojne zwiedzanie okolicy i wieczorne posiadówy ze szwagrostwem przy drineczku bądź dwóch. Od momentu kiedy samolot zaczął podchodzić do lądowania, a ja spojrzałam przez okno, nie byłam w stanie pozbierać szczęki z podłogi i przestać piać z zachwytu. Od wiecznego wzdychania prawie się zapowietrzyłam, oczy wyszły mi z orbit i powiadam Wam, ja do tej Norwegii jeszcze powrócę! Dzięki Ci Boziu za ten cenny dar jakim jest rodzina "zagramanico" i to na dokładkę ta fajna!


We are sailing stormy waters ...

We are sailing stormy waters ...

Ponad tydzień temu zeszłam na ląd i ucałowałam ziemię. Przez kolejne dni nie byłam w stanie ustać prosto, bo wszystko się w głowie bujało. 1,5 tygodnia mieszkania na jachcie, noclegów w różnych miejscach, tony zjedzonych ryb, nogi czarne jak szatan, pięć tysięcy stanów przedzawałowych w tym jeden tak ciężki, że na samo wspomnienie robi mi się słabo. 


Sierpień...

Sierpień...

Weszłam na bloga żeby czegoś poszukać i ręce mi opadły jak zobaczyłam na ilość i częstotliwość wpisów, które się tu pojawiają. Jak co roku o tej porze muszę napisać to samo- przesilenie mnie dopadło! Blog ma już trzy lata i rok w rok w okolicach sierpnia piszę to samo. P-R-Z-E-S-I-L-E-N-I-E!

FETA 2016

FETA 2016

Mamy taką niepisaną tradycję, aby co roku udać się przynajmniej na jeden spektakl podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych. Mniej więcej od 2006 roku uczestniczymy wraz z Bartasem w tym wydarzeniu. Przez ostatnie trzy lata mieliśmy przerwę, bo zazwyczaj nasze wyjazdy urlopowe pokrywały się terminami z FETY. W tym roku to Mańka cisnęła, żeby iść na teatrzyki. W życiu nie uczestniczyła w takim festiwalu, ale po tym jak zobaczyła plakaty i dowiedziała się o co chodzi wierciła dziurę w brzuchu żeby jechać. 

Lubię...

Lubię...

Dni płyną jak zawsze. Wszystko po staremu, bez szału. Jednak są momenty, kiedy w głowie robi się stop-klatka i myślę sobie, że mała błahostka, którą właśnie obserwuję lub najmniejszy gest może sprawić, że wszystko dookoła staje się piękne, kolorowsze i przyjemniejsze. 


Pragnienie dorosłości

Pragnienie dorosłości

Młoda weszła w nowy etap życia. Każdy z nas przechodził przez to samo, jedni wcześniej drudzy później. Maryśka ma ogromne pragnienie, aby być dorosłym człowiekiem. Każde dziecko o tym marzy, każdy nastolatek niecierpliwie wyczekuje dnia kiedy na liczniku pojawi się magiczna osiemnastka- przepustka do dorosłości, samodzielności i "wolności". Później marzy się jedynie  o tym, aby licznik się zatrzymał, żeby czas biegł wolniej.



Jak przetrwać 1,5 tygodnia w zamknięciu z dzieckiem?

Jak przetrwać 1,5 tygodnia w zamknięciu z dzieckiem?

Diagnoza: ospa/bostonka.
(Czarna) Wizja: przynajmniej 1,5 tygodnia zamknięcia w czterech ścianach z dzieckiem. 
Recepta na wyjście z sytuacji bez szwanku psychicznego: kombinatoryka stosowana.


Czasami jeden dzień kiszenia się w domu z dzieckiem potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi. Perspektywa przesiedzenia ponad tygodnia może osłabić nawet najwytrwalsze jednostki. Zdrowie psychiczne można uratować tylko dzięki dobremu rozplanowaniu tego czasu i lekkiej pomocy z zewnątrz. Ledwo co Mańka wyszła z ospy, powaliła ją bostonka. Ręce mi opadły z hukiem. Ospę przesiedziałam na zwolnieniu, 1,5 tygodnia przeleciało w miarę sprawnie przeplatane wyjściami na imprezę integracyjną, wesele czy zumbę. Teraz sprawa jest cięższa. 


Twarzowianka

Twarzowianka

Jedziemy- nie śpimy!- To moje motto od 1,5 miesiąca. Trzy wesele (w tym jedno wyjazdowe z weekendowym pobytem nad jeziorem), panieński wyjazd na domek, integracyjne spotkania z roboty, 2-dniowa delegacja szkoleniowa w stolycy. W międzyczasie wygibasy mające na celu zmniejszenie dupska, festyny i domówka... W końcu organizm zbuntował się i powiedział dość! W brzydki sposób...

Czy dzieci widzą więcej?

Czy dzieci widzą więcej?

Dzieci, które przychodzą na świat są niczym czyste płótno, na którym życie dopiero zacznie rozrysowywać ich losy. Są czyste i niewinne. Zastanawiałaś/eś się kiedykolwiek czy przez to, że ich umysł jest otwarty na wszystko, mogą widzieć coś więcej niż my- dorośli? Maluchy to taka tabula rasa, my natomiast jesteśmy już przesiąknięci kulturowo, a nasze umysły są  (przynajmniej być powinny) ukształtowane w pełni?


24.05 - Światowego Dnia Moczenia Nocnego

24.05 - Światowego Dnia Moczenia Nocnego

Zapewne obił Ci się o uszy temat nocnego moczenia dzieci. Nie chodzi mi o maluchy, które dopiero pożegnały się z pieluchą. Chodzi tu o te starsze, 7-8-9 latki. Jest to temat trudny, a za razem krępujący. Warto go poruszyć, bo właśnie dziś obchodzony jest Światowy Dzień Moczenia Nocnego. 


Kwarantanna

Kwarantanna

Za oknem słońce, piękna pogoda, zero chmury na niebie. A ja gnije. Nie, nie w pracy... Gnije w chacie razem z Mańką, którą dopadła pierdzielona ospa! Nie załamujmy się, szukajmy plusów tej sytuacji! Bo takie na pewno się znajdą!


Gorączka miłości

Gorączka miłości

To miał być piękny, rodzinny długi weekend. Sobotę przeszliśmy tanecznym krokiem zahaczając o wesele. Niedziela przywitała Mańkę gorączką. Nie pamiętam kiedy weekend majowy obył się bez czyjejś choroby... serio. Od sześciu lat zawsze ktoś, zawsze coś. Jednak dwa dni okraszone wypiekami, drgawkami i przemęczeniem odkryły w Mańce ogromne pokłady miłości. Fala wyznawania uczuć zalała wieś i okolice. 

Cyfrowi Rodzice Dzieci w Sieci

Cyfrowi Rodzice Dzieci w Sieci

Siedzę w autobusie, jadę do pracy. Dookoła mnie głownie małolaty, które najprawdopodobniej zmierzają właśnie do szkoły. Mimochodem słyszę ich dyskusję: 
-A ja mam w domu dwa laptopy!
-U mnie są dwa laptopy, stacjonarny i tablet!
-U mnie są dwa tablety, laptop i do tego każdy ma smartfona!
Licytacja nie ma końca. Przerywa ją dopiero przystanek końcowy. Łapię się za głowę i zastanawiam co z tych małolatów wyrośnie? Czy moje dziecko też takie bedzie?

Włos z głowy

Włos z głowy

Wychodzę z założenia, że włosy to nie ręce- odrosną. Nie straszne mi eskapady do fryzjera, ale to co przeszłam niespełna trzy tygodnie temu delikatnie zbrzydziło mi wizyty i prędko moja naga nie postanie w żadnym salonie! Zapamiętajcie sobie, że jeśli wchodzicie do salonu i coś wam zaczyna pikać pod kopułą to nie ignorujcie tych sygnałów tylko w tył zwrot i ewakuacja! Inaczej na waszej głowie może pojawić się replika fryzury Mikołaja Kopernika  urozmaicona balejażem...

My Walking Challenge + KONKURS!

My Walking Challenge + KONKURS!

Cztery litery rosną w siłę. Skóra wisi, flaczeje. Czas zabrać się za siebie. Kondycja fizyczna jak i psychiczna ostro kuleje. Żeby poczynić pierwszy krok i zrobić sobie dobrze, w moim przypadku,  potrzebna jest jakaś motywacja, jakiś bodziec. Pierwszą sprawą, która ruszyła moje trybiki jest odważny projekt Sylwii- #ZmieniamSięNaLepsze, której gorąco kibicuje. Drugą kwestią było zaproszenie do współpracy z Decathlonem i przystąpienie do My Walking Challenge. Challenge accepted! Od 15 kwietnia maszeruję, a ze mną maszerować możesz i Ty, ale o tym potem!



HELLO SPRING!

HELLO SPRING!

Pogoda za oknem nie idzie ostatnio w parze z pogodą mojego ducha. Za oknem słońce, a w głowie raczej chmury. Nie zmienia to jednak faktu, że ten nagły atak prawie letniej aury dobrze mi robi... Jeśli akurat nie jestem zamknięta w czterech ścianach biura.


Czuję presję

Czuję presję

Są takie trzy pytania, które skutecznie podnosiły lub podnoszą mi ciśnienie. Pierwsze: Jak tam przygotowania do ślubu? Sześć lat temu dostawałam skrętu flaków za każdym razem jak je słyszałam. Im bliżej wyznaczonej daty, tym częściej je słyszałam, a moja cierpliwość była w bardzo słabej kondycji. Sądziłam, że minie trochę czasu zanim pojawi się kolejne równie irytujące pytanie, które będzie wywoływać we mnie potrzebę ucieczki przed ludźmi. Myliłam się. Nie minęło dobrze pół roku i usłyszałam pierwszy raz: A kiedy dziecko?

Momenty

Momenty

Są takie chwile, kiedy na sercu robi się ciepło. W środku robi się człowiekowi jakoś tak... lekko. Przyjemny dreszcz przechodzi przez ciało od stóp aż po czubek głowy. Te uczucia przychodzą nagle- ni stąd ni zowąd, w chwili gdy nie można już się doczekać zaplanowanego wydarzenia lub po czasie, kiedy wspomina się miniony dzień.  Są takie chwile kiedy świat się zawala, wszyscy i wszystko płacze- tak jak niebo dziś za oknem. Momenty kiedy brakuje słów, brakuje tchu...

DEMSA-na ratunek suchej skórze + KONKURS!

DEMSA-na ratunek suchej skórze + KONKURS!

Jakiś czas temu uśmiechnęła się do mnie możliwość przetestowania kosmetyków dedykowanych skórze z AZS. Ani ja, ani Mańka nie borykamy się z problemem skóry atopowej, ale te preparaty można stosować również w przypadku skóry suchej oraz swędzącej. Jeśli mam możliwość sprawdzenia kosmetyków, które sprawią, że mój problem się zmniejszy- wchodzę w to. 




W poszukiwaniu...

W poszukiwaniu...

Kończy się weekend, pogoda za oknem wzywa do wyjścia poza cztery ściany domu. Brak odnotowanych zasmarkańców, kaszlących gruźlików. Wszyscy wyspani, najedzeni, a strój nocny już dawno zastąpiony dziennym- nie pozostaje nic innego jak przywdziać buty, kurtki i robić wypad. Jedziemy przed siebie, w poszukiwaniu ciszy, spokoju no i oczywiście pierwszych oznak wiosny. Chociaż kalendarz nadal uparcie twierdzi, że jest zima to na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że jest inaczej.


Księżniczka

Księżniczka

Kiedy zakłada swoją niebieską suknie, zmienia się nie do poznania. Staje się księżniczką, grzecznym aniołem. Ta niepozorna niebieska sukienka jest sygnałem, że dzień będzie lekki i przyjemny. Rogi znikają z blond główki, a jeśli nawet pojawią się na krótką chwilę- słowa "księżniczki tak nie robią!" zmiatają je z powrotem.

Dzieciąteczko powiedz przecie...

Dzieciąteczko powiedz przecie...

Dzieci potrafią powalić na kolana swoją szczerością. Potrafią wprowadzić w niezłe zakłopotanie wypowiadając słowa, których kompletnie się nie spodziewasz. Potrafią też doprowadzić do łez, oczywiście tych, które cisną się do oczu z powodu dzikiego napadu śmiechu. Dziecięce wypowiedzi mogą rozweselić jak nic innego, ale mogą też skutecznie podnieść ciśnienie i sprawić, że zagotuje się w człowieku jak woda w czajniku!


4 sposoby na matczyne ogarnięcie

4 sposoby na matczyne ogarnięcie

Trzydziestka już się zbliża, już puka do mych drzwi... Ale to za rok. Teraz trzeba cieszyć się ostatnimi miesiącami przed zmianą kodu na trójkę z przodu. Po ciąży zaczęłam się sypać... Muszę się nieźle nagimnastykować, aby moja twarz nie zaczęła przypominać pyszczka shar peia, a skóra ziemi- kolorem i strukturą. 


Dom niewidzialnych przyjaciół

Dom niewidzialnych przyjaciół

-Mamusiu, umyj dzieci, ale po kolei! Dzieci, ustawcie się w wannie! - powiada Mańka do swoich towarzyszy. Wszystko spoko, wszystko fajnie- tylko problem w tym, że nie widzę kogo i w jakiej kolejności mam umyć. "Dzieciaczki" widzi tylko Marysia, która jest ich przyjaciółką i chyba czymś na kształt przedszkolanki.

Dziadzieje?!

Dziadzieje?!

Wsiadasz do pojazdu komunikacji miejskiej, znajdujesz miejsce, pac na tyłek. Przegląd współpasażerów- z rana głównie dzieci i młodzież w wieku szkolnym. Nici ze spokojnej jazdy- mówisz sobie w duchu. Lepiej poszukać słuchawek i je rozplątać. Jeśli podróż w takim towarzystwie ma trwać dłużej niż dwa przystanki to lepiej odciąć się od świata, bo inaczej dopadną Cię wątpliwości dotyczące przyszłości Twojej i Twojego dziecka.  

Źródło
Randka z córą

Randka z córą

Mamy teraz mniej czasu dla siebie. Same, we dwie, przebywamy bardzo mało w porównaniu z tym co było jeszcze pół roku temu. Obie mamy swoje obowiązki, obie, jak twierdzi Mańka, mamy teraz pracę. Ja stukam w klawiaturę przy korpo-biurku z kubłem niekończącej się kawy, ona "biurkuje" podczas zajęć w przedszkolu swoim umiłowanym. Czas tylko dla siebie mamy jedynie, kiedy staremu trafi się popołudnie, czyli z rzadka. Tydzień temu udało się nam spędzić wspólnie cały boży dzień, tylko my dwie, randka matki z córką. 

I od nowa!

I od nowa!

Jeśli powiedzenie "jaki sylwester, taki cały rok" jest prawdziwe to... kurde będzie miło! Będzie to rok rodzinny, rozjazdowy i bardzo wyspany! 2016 będzie dodatkowo okraszony dużą ilością prania i czipsów!


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger