KOCHAM, SZANUJĘ, SZCZEPIĘ- NIE ŻAŁUJĘ!

Temat szczepień wywołuje wiele dyskusji. Rodzice podzieleni są na dwa obozy: jedni są za szczepieniem, a drudzy są temu przeciwni. My z Barkiem należymy do obozu pierwszego. Oczywiście nie oznacza to, że na tą okazję wyruszamy codziennie na krucjatę i chcemy "nawracać" tych drugich na siłę.



Od początku ciąży wiedziałam, ze będę szczepić Manię. Przez myśl mi nawet nie przeszło, aby zrezygnować ze szczepień. Jedyne nad czym się zastanawiałam to: gdzie i na co zaszczepię córkę. Jestem odpowiedzialna za zdrowie małego człowieka i stanę na głowie, aby oszczędzić jej cierpień wszelakich. 

Teraz, kiedy Mańka podbija przedszkole jestem przeszczęśliwa, że nie pomijałam, unikałam  i nie przesuwałam kolejnych terminów szczepień.

Przedszkole- stolica wiecznego gila i kaszlu 


Dzieci chore, przeziębione nie przychodzą do przedszkola.
Ponoć...
Panie dzwonią do rodziców jeśli z maluchem jest coś nie halo.
Ponoć...

Prawda jest taka, że Panie dzwonią, owszem, kiedy dziecko ma gorączkę i jest bardzo niewyraźne.

Kiedy rano stajesz w szatni placówki, poza radosnym zawodzeniem dochodzącym z sali, słyszysz kaszel i siorbanie noskami. Kiedy pomagasz dziecku w okiełznaniu garderoby za plecami słyszysz kichanie, odwracasz się i widzisz cudnie uśmiechniętą dziewuszkę... z gilonem do pasa- autentyk z życia wzięty, żadne koloryzowanie rzeczywistości. W takich momentach przybijam sobie pionę za te wszystkie szczepienia. Póki co młoda ma się wyśmienicie. Żadne dziadostwo jeszcze poważnie jej nie przyatakowało.
Licho wie czy to nie dzięki szczepieniom. Może zimny chów nam się kłania. Może to najzwyklejszy na świecie fuks. 

Kochasz? Zaszczep! Oszczędź dziecku ewentualnego cierpienia!


Do szczepień obowiązkowych przystępujemy... w większości... prawda? Informacje o terminach i ich rodzajach dostajemy już w pierwszych chwilach życia naszego malucha. Jednak o tych dodatkowych myślimy i słyszymy rzadziej.  Co nieco mówią w TV, czasem znajomi rodzice coś wspomną, scrollując kolejne strony internetowe może wpadniemy na jakiś artykuł. Jak już zetkniemy się z jaką informacja na temat szczepień dodatkowych- zastanawiamy się czy warto. Czy jest sens dopłacać za szczepienie na coś, o czym słyszymy pierwszy raz w życiu? Czy mamy siłę, aby świadomie ciągnąć dziecko na dodatkowe kłucie w gabinecie, które zazwyczaj kończy się rykiem tak potężnym, ze trzęsą się wszystkie budynki w obrębie 10 km? Serce pęka na samą myśl o wystraszonym dziecku panikującym niemiłosiernie na widok strzykawki! Śmiem twierdzić, że ta chwila płaczu w gabinecie to nic w porównaniu z możliwością wylądowania w szpitalu. 

Czy warto szczepić przeciw pneumokokom?

"Pneumo co?!? Pierwsze słyszę. Nigdy na to nie szczepili i żyjemy. Po co wydawać kasę na szczepienie, które nie jest obowiązkowe?!"- Słyszałam takie głosy kilka razy, nie tylko w przypadku pneumokoków.

Czym są pneumokoki?

Pneumokoki to bakterie tlenowe G (+), ze względu na swoją budowę nazywane dwoinkami. Mogą one zasiedlać błony śluzowe górnych dróg oddechowych człowieka nie wywołując choroby, ale są one także  jednym z głównych czynników etnologicznych zakażeń dróg oddechowych zwłaszcza dzieci. 
Pneumokoki mogą spowodować wiele schorzeń, które charakteryzują różnorakie objawy. Część z nich wywoływana jest głównie przez pneumokoki, inne mogą powstać w wyniku działania różnego typu bakterii i wirusów bądź grzybów. Szczepienie przeciwko pneumokokom pomoże nam ustrzec dziecko przed częścią chorób oraz zminimalizuje ryzyko zachorowania na inne. Najczęściej pojawiające się objawy i schorzenia wynikające z zakażenia pneumokokami to:
- zapalenie zatok
- septyczne zapalenie staów
- zapalenie ucha środkowego
- zapalenie szpiku kości
- zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
- sepsa
- zapalenie płuc.   
< źródło: 1 / 2

 
Ponieważ pneumokoki przenoszą się droga kropelkową warto pomyśleć o zaszczepieniu dziecka przed posłaniem go do żłobka czy przedszkola. 60% dzieci w żłobkach i przedszkolach jest nosicielem pneumokoków. 
Nie będę usilnie namawiać i trąbić aby koniecznie szczepić przeciw tym bakteriom, ale pomyśl Drogi Rodzicu czy lepiej ryzykować zachorowaniem, które może się źle skończyć czy jednak warto udać się do przychodni na szczepienie? 

Pokaż język pneumokokom! Kocham, szanuję, szczepię- nie żałuję!
 


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger