Co z ciebie wyrośnie?

Gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie?

Odkąd dziecko pojawia się z naszym życiu zaczynamy się zastanawiać jaka przyszłość je czeka? Kim zostanie jak podrośnie? Jakie będą jego pasje? Jaką drogą będzie podążać?



Przyglądamy się wszystkim znakom na niebie i ziemi, aby odkryć pierwsze zainteresowania malucha. Ciotki, babcie po kopniakach wróżą karierę piłkarską. Patrząc na pierwsze maziaje pociechy roztaczamy wizje kariery malarza abstrakcjonisty. Widząc jak maluch potupuje nóżką zaczynamy rozmyślać na jaki kurs by go posłać, żeby idealnie wypadł w castingu do setnego sezonu You Can Dance. Podczas pierwszych urodzin rozkładamy długopisy, hajs, różańce i inne cuda chcąc za pomocą tych ołbi-bołbi wywnioskować jaką droga dzieciak pójdzie w swoim życiu.


Nie bawiłam się w takie prognozy przez długi czas. Mańka podczas pierwszych urodzin nie gibała rączką nad bibelotami rozłożonymi przed nią na stole. Jeśli mówiłam, że zostanie malarką to tylko i wyłącznie dla jaj, bo rozwalają mnie jej dzieła sztuki mierzone w metrach papieru zwiniętego w rolkę. Nie jest łatwo o drugą taką artychę, która maluje brajlem, oj nie!

Wielce prawdopodobne jest, że będzie potrafiła ładnie rysować... kiedyś, bo jej dziadkowie mają talenta ukierunkowane w tą właśnie stronę. Śpiewać też pewnie będzie ładnie, bo Stary potrafi całkiem nieźle burczeć no i przecież ja sama w zespole wokalno-tanecznym dylałam przez dwa lata (hahahahahahah...).

Ostatnie dni upewniają mnie, że Mańka pójdzie w stronę kariery właśnie muzycznej, a Stary będzie jej menago. Stary niechcący wprowadził młodą do świata disco polo. Zabrał ją na dansing. 

Na dansing bejbe, zabiorę ciebie!

Mańka zamknęła się tego dnia we własnym świecie i tańczy, ciągle tańczy. Tańczy wszędzie, nawet na schodkach w tramwaju. Kręci tyłkiem czekając w kolejce do kasy w biedrze. Rano wstaje, przykazuje odpalić POLO TV, no ewentuaaalniee Eskę i woła: "DANSING!". Biada ci jeśli nie zakręcisz nóżką! 

Sam dziki taniec to jest nic, bo już kiedyś miała podobne jazdy tylko teraz disco polo musi być w tle. Najlepiej cały dzień. Nawet Arka Noego poszła w kąt, nawet Mrozu już jej nie rusza! Teraz tylko Ale-ale-aleksandra brzmi w moich uszach, szalona ruda zajechała mnie psychicznie, Cipuleńka stała się hymnem naszej wiejskiej chatki i nucimy ją wszędzie, a Mydełko Fa nie daje mi spać. Nie ma co, teraz mogę śmiało mówić: wieś tańczy-wieś śpiewa i to w odpowiednich klimatach. 



Powiedz mi kim będzie Twoje dziecko jak dorośnie?

Moja córka będzie mega gwiazdą disco polo!


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger