Co z ciebie wyrośnie?

Co z ciebie wyrośnie?

Gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie?

Odkąd dziecko pojawia się z naszym życiu zaczynamy się zastanawiać jaka przyszłość je czeka? Kim zostanie jak podrośnie? Jakie będą jego pasje? Jaką drogą będzie podążać?


HAMUJ SIĘ!

HAMUJ SIĘ!

Nie jestem poważnym człowiekiem, Stary to już w ogóle! Oczywiście potrafimy zachować się jak cywilizowani ludzie kiedy sytuacja tego wymaga, ale w domu- hulaj dusza! Potrafimy siedzieć i pleść trzy po trzy całymi dniami i nocami. Próbki tego, co dzieje się w naszej chatce mieliście w postach zawierających kwiatki Starego (Powiedział, co wiedział!). Nadszedł ten moment kiedy musimy się przyhamować, bo Maśka chłonie wszystko jak gąbka i może wykorzystać to co gadamy w najmniej odpowiedniej chwili.

Czy warto mieć dziecko?

Czy warto mieć dziecko?

Czy warto męczyć się dziewięć miesięcy i przez ostatnie trzy dosłownie się toczyć? Czy warto przechodzić katusze związane z bólami pleców i zgagą palącą non-stop kolor? Czy warto przechodzić rzeźnię z ubojnią na sali porodowej? Brzmi strasznie? To dopiero początek, bo maluch dopiero pojawi się na świecie.

Co za bachor!

Co za bachor!

Zanim Mańka była w planach, zanim Stary pojawił się na horyzoncie wiele razy widząc krzyczące dziecko załamywałam się i jak najszybciej opuszczałam miejsce, w którym odgrywały się sceny histerii, płaczu i rzutów na ziemię. Bachor, dziecko wojny, rodzice nie umieją opanować własnego malucha- pierwsze co przychodziło wtedy na myśl. Też tak miałaś/miałeś? Kto jest bez winy, kto nawet raz tak nie pomyślał widząc aferujące się dziecko- niechaj pierwszy rzuci kamieniem! Moje dziecko, o ile będę takowe miała, takie nie będzie!- myślałam. Never-ever!-mówiłam. 

Cierpliwość?! BRAK!

Cierpliwość?! BRAK!

Czy istnieje recepta na cierpliwość nieskończoną? Czy jest możliwość osiągnięcia opanowania bez zamordowania kogoś po drodze? Czy gdzieś  na świecie istnieje człowiek, którego nic nie wyprowadza z równowagi? Jeśli tak, to prowadźta mnie do niego i niech mi odsprzeda swój sposób/towar!

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger