Wieczorna litania

Ostatni ząb na horyzoncie! Moja cierpliwość przekroczyła wszelkie granice. Każdy zblizający się wieczór powoduje u mnie drgawki, bo wiem że zacznie się codzienny rytuał składania próśb i gróźb. Pamiętam jak chciało mi się śmiać, gdy moi siostrzeńcy za małolata zamęczali moją mamę wszystkim, byle nie iść spać. "Babciu! Jeszcze tylko jaBYUszko!", "Babciu! Piciu!", "Babciu... muszę siku". Pamiętam to bardzo dobrze, a teraz zaczęłam to odczuwać na własnej skórze. 


Zbliża się godzina 19 i zaczyna się Litania do miłosierdzia matki Katarzyny:

  • Mamusiu, poposim mieko!
  • Mamusiu, poposim piciu!
  • Mamusiu, poposim juszek! (różek koca)
  • Mamusiu, poposim kizia-mizia!
  • Mamusiu, poposim mamusi buszke! (moją poduszkę)
  • Mamusiu, poposim klem! (Dentinox)
  • Mamusiu, poposim buzi!
  • Mamusiu, poposim buzi tatusia!
  • Mamusiu, poposim misio!
  • Mamusiu, poposim la-la-la/ sium-sium/ kum-kum! (muzyka w pozytywce)
  • Mamusiu, poposim inny kocyk!
  • Mamusiu, poposim lale!
  • Mamusiu, poposim buszko! (jabłuszko!!!)
  • Mamusiu, poposim semby mijamija! (szczotkę do zębów)
  • Mamusiu, poposim siakaj tu! (siadaj tu)
  • Mamusiu, poposim buju-buju! (bujać na kolanach)
  • Mamusiu, kocham!
  • Mamusiu, ić to tatusia!
  • Mamusiu, ić spać!
  • Mamusiu, Mania icie do tatusia!
  • Mamusiu, Mania nie ce spać!

I tak klepie i klepie, a ja tylko modlę się o zbawienie. Patrzę na zegarek i widzę jak wieczorny czas wolny bezlitośnie upływa. Nie mogę wyjść z pokoju, bo Maśka uzna to za znak z niebios równoznaczny ze zgodą na opuszczenie łóżka. Błagam opatrzność żeby mała nie zaczęła ssać brzegu koca, bo skręci mnie w środku ostatecznie. Tyłek drętwieje, noga po zabiegu napiernicza, a ona leży i uśmiecha się do mnie. Leży i opowiada kolejny raz o dziewczynce z placu zabaw, która miała kalosze z wizerunkiem Peppy. 

Kiedy kładę się na barierce łóżka, zaczyna głaskać mnie po włosach i rozdawać miliony całusków. Serce się rozpływa, ale nadal widzę jak czas ucieka. Jedyne co mnie ratuje to myśl, że to już ostatni ząb. Ostatnie starcie z tego typu jęczybuleniem. Wszystko minie za tydzień, góra dwa. 

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger