Share Week - last minute

Share week hula po blogosferze. Mój wpis to taki last minute, bo ciężko było mi wybrać tylko trzy blogi. Zrobiłam sobie test. Przez kilka dni obserwowałam, które blogaski mam najczęściej otwarte w zakładkach. Potem robiłam przesiew. Łatwo nie było... Moją trójcę zmieniałam trzy dni.


Blogi czytam odkąd mam komputer ze stałym dojściem do internetu. Czyli będzie to jakieś 12 lat. Ciężko mi znaleźć takie miejsca, w których zagoszczę na dłużej. Jak mi nie zaiskrzy przy pierwszych zdaniach to mało prawdopodobne jest, że wrócę ponownie.

Są blogi, które odwiedzam codziennie, nie ważne czy pojawi się na nich coś nowego, ale nie zawsze komentuje. Są blogi, które sobie ukochałam, ale autorki, ku mojej rozpaczy, rzadko coś piszą. Są blogi, które czytam tylko na kompie, tylko wieczorem, tylko w ciszy- żeby nikt mi nie zakłócił tej chwili. Móje najukochańsze, te które dały mi kopa na rozpęd i spowodowały, że powstało Pod Napięciem (te zachowam dla siebie).

Ale, ale... nie o tym ma być ten post. Przejdźmy do rzeczy! Zasady Share week poznacie TU. Lecimy!


To nie jest żaden share za share. ABSOLUTNIE! Bloga Karoliny odkryłam stosunkowo niedawno. Kiedy polubiła mój fanpejdż weszłam do niej z czystej ciekawości... i zostałam! Dzień w dzień mam ją w otwartych zakładkach. Pisze świetnie, a ja czytając jej posty, często-gęsto, myślę sobie: "Kurna! To samo mam w głowie! Myślę identycznie!". Ku mej radości publikuje nowe wpisy praktycznie codziennie. 


Czytam i kontempluje. Podziwiam piękne zdjęcia. Miejsce klimatyczne, które wprowadza mnie w zadumę i pozwala się wyciszyć. Brakuje mi słów, aby odpowiednio opisać bloga Miry. Idźcie, zobaczcie, poczytajcie i posłuchajcie!


Kocham! Kocham czytać, kocham oglądać. Inspirujący i piękny blog. Nie raz, nie dwa Agnieszka wywoływała moje wyrzuty sumienia, że nie potrafię gotować, nie potrafię dopieścić mojego mieszkania. Śledzę i podziwiam jej bloga od dawna. W pracy czaiłam się z kawą przy laptopie i chłonęłam pastelową moc. Agnieszka, ma piękne dzieci, piękne mieszkanie, pięknego bloga i wielki talent. Piękno i inspiracja to dwa słowa, które cisną mi się na usta kiedy myślę o Polce.

BONUS:

Muszę, bo się uduszę, wspomnieć tu również o Sylwii, z którą niejednego browca spiłam i na rurze się wiłam, moja sąsiadka oddalona o jedną wiochę- charakterem jest bardzo bliska mojej najlepszej przyjaciółce. Love ♥ 

Nitce, którą czytam zawsze i zawsze się wściekam jak umkną mi jej wpisy.

Fanaberii, która jest moją wyrocznią filmową. 

Hani, którą odkryłam nie tak dawno, a przez jej posty utwierdziłam się w tym, że nie muszę rezygnować z moich młodzieńczych upodobań odzieżowych.

Uwielbiam inicjatywy typu Share week! Kopalnia cennych linków, które pozwalają odkrywać nowe miejsca w sieci. Przez takie polecenia w mojej magicznej zakładce zgromadziłam masę inspirujących adresów. 
Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger