Survival według Starego

Survival według Starego

Jak Stary coś wymyśli to klękajcie narody. Nie mamy z nim lekko, bo każda wyprawa jaką nam serwuje poprzedzona jest moimi czarnymi wizjami. Każdy jego pomysł jest nietypowy, a jak szykuje niespodziankę to czasem wychodzi jak z tym SPA... Ostatnia niedziela nie była wyjątkiem.


Nieświatowy człowiek.

Nieświatowy człowiek.

Nie mam pojęcia co kierowało Starym kiedy postanowił sprezentować mi voucher do SPA. Może doznał chwilowego zaćmienia umysłu, bo jesteśmy razem 10 lat i dobrze wie, że jestem niedotykalska i takie rzeczy jak masaż mnie nie jarają. On sam chyba nie jest świadom ile stresu przysporzył mi ten masaż relaksacyjny. Tak jak stwierdziła moja teściowa, która ma taki sam problem: "Jesteśmy po prostu nieświatowe!".

Przesilenie wiosenne

Przesilenie wiosenne

Jest taki czas, kiedy nawet pierdnięcie motyla może doprowadzić człowieka do szału. Jest taki czas, kiedy chęci do życia są tak wielkie jak wspomniany wcześniej owad. W naszej wiejskiej chatce właśnie nastał ten czas. Dopadło nas przesilenie wiosenne. Mamy wszystkie podręcznikowe symptomy. Jak się nie pozabijamy do końca tygodnia to będzie git.



Cudowny czas drzemki.

Cudowny czas drzemki.

Już zapomniałam jak to jest kiedy dziecko udaje się na drzemkę. Zapomniałam jaki cudny to jest czas! Zapomniałam, bo Maryśka jakieś dwa miesiące temu całkowicie z drzemki zrezygnowała. Szkoda jej czasu na głupoty! W sobotę mogłam sobie przypomnieć co robi się kiedy dziecko śpi w dzień. Osz, ale było fajnie!



Share Week - last minute

Share Week - last minute

Share week hula po blogosferze. Mój wpis to taki last minute, bo ciężko było mi wybrać tylko trzy blogi. Zrobiłam sobie test. Przez kilka dni obserwowałam, które blogaski mam najczęściej otwarte w zakładkach. Potem robiłam przesiew. Łatwo nie było... Moją trójcę zmieniałam trzy dni.


Cisza i spokój.

Cisza i spokój.

Jedna doba poza domem i tydzień dochodzenia do siebie- fizycznie i psychicznie. Nie spodziewałam się, że po jednym dniu bez chaosu, który wprowadziła w moje życie Maśka, tak mnie wybije z rytmu. 

Wieczorna litania

Wieczorna litania

Ostatni ząb na horyzoncie! Moja cierpliwość przekroczyła wszelkie granice. Każdy zblizający się wieczór powoduje u mnie drgawki, bo wiem że zacznie się codzienny rytuał składania próśb i gróźb. Pamiętam jak chciało mi się śmiać, gdy moi siostrzeńcy za małolata zamęczali moją mamę wszystkim, byle nie iść spać. "Babciu! Jeszcze tylko jaBYUszko!", "Babciu! Piciu!", "Babciu... muszę siku". Pamiętam to bardzo dobrze, a teraz zaczęłam to odczuwać na własnej skórze. 

Opowieści z krypty

Opowieści z krypty

Paranormal Activity, Egzorcyzmy Emily Rose, Marsjanie atakują i nasza wiejska chatka. Co łączy te rzeczy? 

Leżę, zaczynam odpływać, czuję się zrelaksowana i bardzo śpiącą. Chłód panujący w pokoju wymusza na mnie zwijanie się w kulkę. Jest mi błogo i nagle...
Powrót do przeszłości

Powrót do przeszłości

Przeglądam stare zdjęcia znalezione na karcie pamięci Starego. Zdjęcia mieszkania w trakcie i zaraz po wykończeniówce. Zdjęcia po naszej przeprowadzce. Pierwsze wersje ustawienia, puste ściany i PORZĄDEK. Wracam wspomnieniami do czasów kiedy wiejską chatkę zamieszkiwaliśmy tylko Stary, ja i pies. Czy chciałabym wrócić do tamtych chwil?

Piaskowe nudy na pudy.

Piaskowe nudy na pudy.

Zima dobrze nie przyszła, a już poszła. Nie miałam czasu porządnie odpocząć od placu zabaw. Deszcz mnie czasem poratował, bo przez kilometry błota nie dało się przejść. Teraz mam małe szanse na ominięcie tego zakątka szczęścia, a zwłaszcza jednej jego części.

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger