Ukryte dziecko

To dziecko schowało się dawno temu. Co jakiś czas w ukryciu przebierało nóżkami i przyklaskiwało widząc karuzelę czy huśtawkę. Chrumkało ze śmiechu widząc małe głupotki. Miało ogromną chęć zabawy, ale nie mogło oddać się tej przyjemności. Było skrępowane. Dwa lata temu dostało możliwość ponownego ujawnienia się. Bez namysłu wybiegło ze swojej kryjówki i od tamtej pory podbija świat na nowo!



Teraz, przy Maśce, mała Kasia, to wewnętrzne dziecko może na nowo buszować wśród kolorowych klamotów, bujać się na huśtawkach i podbijać place zabaw. Bez przypału, bez czajenia się! 

Chcę to walnę się w tą kupę kolorowych kulek w basenie, bo za małolata nie było mi to nigdy dane. Zawsze marzyłam, aby rzucić swoje cielsko w stertę kulek ustawioną na środku Holiday Parku na gdyńskim skwerze. Mam przed oczami tą syfiastą klatkę wypełnioną po brzegi zakurzonymi kulkami, w których chciałam się zanurzyć. Zakazany owoc! Nie dziwię moim rodzicom, że nie pozwalali mi tam iść, sama bym się w taki syf teraz nie wpuściła. Wesołe miasteczko zniknęło ze skweru lata temu. Baseny z kulkami to chleb powszedni- w każdej bawialni na porządku dziennym. 

Przy Mańce puszczają mi wszelkie hamulce (tak, jakieś tam jednak mam) i szaleje ile wlezie. Oczywiście pod pretekstem pilnowania małego zbója. 
  • Padał śnieg- tarzałam się z grzdylem w zaspach. 
  • Był Jarmark świąteczny- jeździłam na karuzeli do upadłego. 
  • Mańka dostała pod choinkę znikopis- to ja siedzę i wiecznie na nim gryzdam. 
  • Jesteśmy na placu zabaw- zawsze usadzę dupsko na huśtawce.
  • Stary chciał dać dziecku radość i zabrał ją na największą salę zabaw w Trójmieście? To ja się turlałam wśród kulek, to ja zjechałam z najbardziej stromej zjeżdżalni i rozpieprzyłam sobie łokieć jak ostatnia kaleka. Tak, to ja skakałam na trampolinach- wszystkich trzech!


Stara- ty głupi frędzlu! Ogarnij się! Ile masz lat? 27 czy raczej 7? Zajmij się czymś poważnym!

NIGDY! Ramię w ramię z moim małym aniołkiem będę podbijać place zabaw. Będę dzielnie towarzyszyć mojemu małemu kwiatkowi podczas testowania nowych zabawek. Dalej będę turlać się z nią po trawie i chlupać w basenie na działce. Nadal (jak Bozia da jeszcze śnieżek) będę turlać się po zaspach z małym komandosem i zjeżdżać z nią na sankach z górki. Do końca świata i jeden dzień dłużej będę robić z Mańką babki z piasku i do upadłego będę kroić z nią ten pieruński drewniany torcik! Nadal będę oglądać bajki. Będę robić te bransoletki z gumek lumek od teściowej i będę budować wieże z klocków. Będę robić to wszystko nawet wtedy, kiedy moje dziecko będzie się mnie wstydziło! Będę szaleć i wariować do czasu kiedy to wewnętrzne dziecko nie postanowi dojrzeć.

Tak mi dopomóż Bóg!






Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger