Nuda, ruda jak wiewiórka...

"... nuda, chuda jak szkielecik.
Nuda przyszła na podwórko i zaraża sobą dzieci.

Odejdź, nudo, na odludzie! 
My nie chcemy widzieć cię. "



No właśnie! Nie chcemy widzieć cię! Nuda to wróg numer jeden, zwłaszcza w niepogodę i podczas długich zimowych wieczorów. Nuda oznacza jedno: ARMAGEDON! Dlatego moją misją jest wymyślanie zajęć, które zajmą Maryśkę na tyle żeby nie rozniosła nam chałupy!



Jednym z takich zajęć jest malowanie. Do tego potrzebna jest duża powierzchnia, bo blok rysunkowy już dawno przestał wystarczać Maryśce- Michałowi Aniołowi. Przerzuciliśmy się na format A4, ale to też było za mało. Potem w ruch poszła rolka papieru do rysowania... nadal za mało. Mała artycha zaczęła oddawać się radosnej twórczości na spodzie blatu swojego stolika. Luz... Byle nie gryzdała po ścianach. W końcu i to przestało jej wystarczyć. 

Wyciągnęłam rolkę papieru pakowego i ją skleiłam. To był strzał w dziesiątkę. Jednak takie pole manewru okazało się nudne. Fajniejszą opcją okazało się malowanie po sobie! Kolano, stopa, rączki, buzia! Szał! Spokój na bite trzy godziny. Malarka z pieśnią na ustach ozdabiała swoje pulchne ciałko. Po zakończonej pracy oświadczyła "Mija-mija", wypluskała się w tonie piany i udała na spoczynek. 

Niechaj rozwija swoje hobby. Jak będzie szła w tym kierunku to karierę w body paintingu ma jak w banku. Chyba, że jest to zajawka przyszłej fascynacji tatuażem... no to może okazać się niefajne. Zrobi się na Zombie Girl... 

O Panie, miej zmiłowanie! Jeszcze nie ukończyła dwóch lat, a matka-wariatka ma już we łbie opowieści z krypty. 
Marian! Czy Ty mnie kochasz? Marian! Miej litość, bo Stara wyląduje w wariatkowie przed trzydziestką...





Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger