Tanecznym krokiem przez świat

Chodzenie jest nudne. Siedzenie jest nudne. Spacer jest nudny. Zakupy są nudne. Tak przynajmniej twierdzi moja córka. Kocha tańczyć, uwielbia muzykę. Ilość układów choreograficznych, które stworzyła przez ostatnie pół roku, jest niemożliwa do ogarnięcia przez nas- Starych.



Przejść przez hipermarket? Spoko, ale tanecznym krokiem. Przejść park handlowy i Ikeę? Luzik! Tańcząc namiętnie w rytm muzy puszczanej w głośniach na pasażu. W podskokach i machając rękami. Niech przechodnie mają ubaw!

Na każdą okazję, miejsce i rodzaj muzyki inny układ. Nie może być monotonii. Nawet w kościele potrafi odwalić taniec, po czym gdy zapada cisza pada na kolana, składa łapki i wydziera się na całą parę "AMEEEEEEN!".

Zanim się obejrzę to Maria pójdzie w moje ślady. Niczym swoja rodzona matka (i kuzynka) będzie występować w kaszubskim zespole wokalno-tanecznym dzierżąc pierdzibąk (o sorry! burczybas) czy inne diabelskie skrzypce.
Będzie się gibać i podśpiewywać: "Łokrąc sie wkół, nie stój jak wół! Weź babę wpół, kręć się z nią wkół!" albo "Cip, cip, cip, cipuszki, cip, cip, cip kurenie!". 
Tak zapewne będzie. Wróże jej karierę, bo mieszkamy na wiosce, która wedle mnie haczy trochę o kaszubeny.

Tancerka wszechstronnie uzdolniona. Momentami brzuch pęka ze śmiechu jak się ją podgląda. Kiedy odpala tryb "dancing queen" i jest blisko mnie lub Starego, patrzy nam głęboko w oczy i zaczyna się wić, machać paluszkiem czy też podskakiwać. Widok przekomiczny i ciężki do uchwycenia na filmie. Artystka najwidoczniej odczuwa tremę kiedy kieruje się w jej stronę obiektyw. 

Profile Pod Napięciem znajdziesz tu:



Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger