Chcieć to móc?

Chcieć, a móc to dwie różne sprawy. Przy dziecku człowiek nie raz się o tym przekonuje. Tak też było i tym razem, kiedy Stary postanowił ostatecznie uporządkować działkę przed końcem sezonu. Nie tylko Marycha utrudniała mu działania...




Chcąc grabić liście i pielić grządki przy dziecku, które za nic w świecie nie chce udać się na drzemkę trzeba pamiętać, aby cały osprzęt przywiązać do siebie lub przypalować do ziemi. Jeśli tego nie zrobisz wiedz, że jak tylko odwrócisz wzrok to wszystko co leżało przy tobie- zniknie!


Chciał Stary zgrabić liście, ale Maria miała inne plany po drugiej stronie działki. Tam gdzie ja na kolanach przycinałam trawnik nożyczkami, Maniek musiał zgrabić... chodnik.

Chciał Stary zlikwidować kopce kreta i całkiem nieźle mu szło. Ładnie, zgrabnie nadmiar ziemi wsypał do wiaderka, resztę zagrabił. Nagle zachciało mu się pić... jak wrócił to ziemia leżała na chodniku, a Mania dziarsko niosła na łopatce kolejną jej porcję. 

Chciał Stary pozbierać zepsute jabłka, które pospadały między krzaki agrestu i porzeczek. Odwrócił się i zobaczył, że w wiaderku zepsute jabca są wymieszane z tymi dobrymi. Kiedy je na nowo posortował- te dobre zniknęły po krótkiej chwili, bo potrzebowały się pobujać na huśtawce.

Chciał Stary przekopać grządeczki lecz nie mógł znaleźć łopateczki. Szuka, szuka, klnie, szuka... znalazł! W kompostowniku, bo jakieś małe rączki wrzuciły łopatkę do wiadra z zagrabionymi listkami.

Kiedy na działce zapanował pedantyczny ład zagarnęliśmy manatki i popędziliśmy do domu. 
Dnia następnego cholera strzeliła Starego! Bowiem lis śmierdzący po działkach chodzący wykopał pod płotem rów.


Profile Pod Napięciem znajdziesz tu:





Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger