"Błysk. Opowieść o wychowaniu, geniuszu i autyzmie"

Po przeczytaniu informacji o książce pomyślałam sobie, że będzie to świetna pozycja i ogarnę ją raz, dwa. Nawet Stary zainteresował się historią, którą miała przedstawiać. Kiedy zabrałam się do lektury stwierdziłam jednak, że będę musiała przeznaczyć na nią trochę więcej czasu niż zakładałam na początku. Wiedziałam, że temat autyzmu będzie trudny i szykowałam się na dużą ilość wzruszeń. 



"Syn Kristine Barnett, Jacob, ma IQ wyższe niż Einstein i fotograficzną pamięć. W ciągu dwóch tygodni sam nauczył się podstaw analizy matematycznej. W wieku dziewięciu lat rozpoczął badania nad nowatorską teorią w astrofizyce, za którą w przyszłości może zostać nominowany do Nagrody Nobla. W wieku dwunastu lat rozpoczął pracę na uniwersytecie na wydziale fizyki kwantowej. A jednak jego genialne  zdolności łatwo mogły zostać zaprzepaszczone, bo kiedy Jake miał dwa lata, rozpoznano u niego autyzm."


Kristine Barnett, w swojej książce, opowiada nam historię walki o zdrowie i normalne życie swojego syna Jacoba, u którego w wieku dwóch lat zdiagnozowano autyzm. Kiedy specjaliści orzekli, że dla chłopca nie ma szans nawet na to, że kiedyś będzie czytał, matka postanowiła zrobić wszystko żeby do tego nie doszło. 
Widząc, że nie może liczyć na specjalistów sama rozwinęła specjalny program wsparcia dla rodziców dzieci dotkniętych tą przypadłością. Organizowała specjalne zajęcia, które miały przygotować dzieci z autyzmem do życia w społeczeństwie. 
Przez to, że kierowała się swoim instynktem oraz sercem Jacob nie tylko zaczął czytać, ale podjął edukację w zwyczajnej zerówce, a potem szkole. W bardzo młodym wieku okazało się, że chłopiec jest geniuszem. Tempo w jakim chłonął wiedzę było zastraszające i przekroczyło wszelakie normy. Niestety zajęcia w normalnym trybie nauki były dla niego niewystarczające przez co zaczął ponownie się izolować. Zbawieniem w tej sytuacji okazały się ... zajęcia na poziomie uniwersyteckim.

"Błysk" ukazuje obraz matki walczącej o dobro dla swojego dziecka. Matki, która nie poddaje się pomimo wielu trudności, które zsyła na nią los. Poza autystycznym Jacobem musi stawić czoło chorobie drugiego syna, którego stale trzeba obserwować, bo grozi mu zadławienie i śmierć. Dodatkowo spada na nią ciężka choroba, którą poprzedził wylew i paraliż części ciała.

Kristine wydaje się być kobietą-robotem. Prowadzi przydomowe przedszkole, ogarnia trójkę dzieci, prowadzi dom, zajęcia sportowe dla dzieci z autyzmem, oczywiście są jeszcze inne zajęcia z tymi dziećmi, do których starannie  i własnoręcznie przygotowuje materiały. Przy tym wszystkim znajduje czas na wieczorne rytuały przy synach.

Książka napisana trochę chaotycznie. Główna historia przeplata się ze szczegółami z życia autorki. Momentami staje się to denerwujące, bo można stracić wątek. Tak czy inaczej, uważam że warto sięgnąć po tą pozycję. 

Wydawnictwo Bukowy Las
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-63431-82-2
Ilość stron: 312


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger