Zimna woda siły doda!

Za oknem ukrop nie do zniesienia. Parówa niemiłosierna. Jednak nie można z tego powodu wiecznie siedzieć w czterech ścianach! Zwłaszcza jeśli ma się małe dziecko, które w końcu zacznie się domagać wyjścia na powietrze (które i tak stoi w miejscu!). Trzeba zacząć szukać pomysłu na orzeźwienie, trzeba dbać o to żeby się nie odwodnić. Dorośli jakoś sobie poradzą, ale o dziecko trzeba zadbać. 




Przed upałami możemy ratować się codziennymi kąpielami (tak jak my, o czym pisałam poprzednio), leżeniem w cieniu na trawce działkowej lub podczas podlewania owego trawnika oraz kwiatów kierując szlauch co jakiś czas na siebie. Każdy radzi sobie na swój sposób.

Dla mnie i Mańki upalne dni są uporczywe. Mogłybyśmy je przespać w całości z przerwami na pochłonięcie hektolitrów napojów. W takie dni nie chce się nam jeść, co to to nie! W czasie kiedy za oknem panuje "parówa" my powinnyśmy być podłączone pod cysterny, które non-stop będą w nas wpompowywać zbawienną wodę. Jeszcze zależy jaką! Taa.. Potrafię być wybredna nawet w temacie wody! Ja autentycznie czuję, że ma ona lepszy lub gorszy smak. Naszej wiejskiej kranówy za nic w świecie nie wypiję bez przegotowania, bo jest obrzydliwa. W moim rodzinnym domu potrafiłam odkręcić kurek i pić prosto z kranu.
Jeśli chodzi o wodę butelkowaną, to byle jakiej nie kupię. Raz, że musi mi smakować, dwa- dziecko nie może pić każdej! O tym, że nie każda woda butelkowana nadaje się dla dzieci słyszałam już w szkole rodzenia. Po kilku tygodniach po porodzie, kiedy okazało się , że nie mogę karmić piersią Stary latał po marketach i wyszukiwał odpowiedniej wody dla Mańki. 
Dla małych dzieci idealna jest woda źródlana lub nisko mineralizowana. Najlepiej z atestem Centrum Zdrowia Dziecka czy też Instytutu Matki i Dziecka. Właśnie z tego powodu wybraliśmy wodę Mama i ja. Mamy ją w domu odkąd Mania jest na świecie dlatego z miłą chęcią nawiązaliśmy współpracę z firmą Wosana.

Ze strony producenta dowiadujemy się:
Mama i ja to krystalicznie czysta, niegazowana woda źródlana, przeznaczona dla kobiet w ciąży, młodych karmiących mam, a przede wszystkim dla dzieci od pierwszych chwil życia.
Jest wodą o niskim stopniu mineralizacji i niskiej zawartości sodu. Stanowi idealną bazę do przygotowywania napojów i posiłków dla niemowląt już od pierwszych dni życia. 

Jakość wody Mama i ja potwierdza najwyższa ocena w teście wód źródlanych i mineralnych, przeprowadzonym przez Fundację Pro-Test na zlecenie UOKiK oraz liczne nagrody i rekomendacje.

Woda dostępna jest w opakowaniach 0.5L i 1.5L, tylko i wyłącznie w wersji niegazowanej.

Mańka bardzo ją lubi, z ogromną chęcią pije wodę zarówno z dużej jak i małej butelki. 0,5 litrową butelkę zabieramy ze sobą wszędzie. Marynata wykorzystuje ją do picia albo do ochłodzenia- wylewa ją na głowę i jest ogromnie zadowolona.
Jedyny mankament jaki odnotowałam to zamknięcie małej butelki- dziecko nie jest w stanie samo jej otworzyć, z zamknięciem też jest mały problem. W sumie czasem wychodzi to na dobre, bo gdyby Maryśka mogła ją ciągle otwierać i zamykać, to podłogi w domku działkowym i u babci byłby wiecznie zalane, a tak mam problem z głowy ;)


Profile Pod Napięciem znajdziesz tu:


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger