Szczęście!

Dla takich chwil warto żyć. Chwila spokoju nad jeziorem położonym niedaleko od wiochy. Radosny śmiech i donośne "Ma-ma!" unosi się w powietrzu i działa lepiej niż melisa w kuble o pojemności pół litra. Małe stópki w ciągu kilku godzin wyrabiają niebotyczną kilometrówkę, a zmęczenia jak nie było tak nie ma!

Niedziela to dzień śmierdziela, niedziela to czas dla rodziny, niedziela to czas odpoczynku. Sunday-FunDay!

 




Przy dziecku można wypocząć, jak najbardziej! Przekonałam się o tym już nie raz. Może u mnie to akurat wynik tego, że Maryśka potrafi zając się sama sobą na dłuższą chwilę. Może to przez to, że nie siedzę z nią na siłę przez cały czas. Jak Mała chce towarzystwa to zaprasza do wspólnej zabawy, a jak nie to nie ma co wpraszać się do jej świata na siłę. 
Na placu zabaw muszę mieć oczy dookoła głowy, bo potrzeba misji samobójczych intensywnie aktywuje się w tym miejscu. Niektóre konstrukcje na placu są nie całkiem przemyślane (jak, np. wielkie okno w zamku 1,5 metra nad ziemią) i może stać się nieszczęście, ale jak znajdzie się odpowiednią miejscówę to mogę powalić się na kocu/ławce i relaksować się do bólu. My taką miejscówkę mamy... nawet kilka. Kąpielisko w Czapielsku znaleźliśmy w zeszłym roku. Jest położone na terenie prywatnego ośrodka i za wejście trzeba zabulić te kilka złotówek, ale do dyspozycji ma się czystą plażę i jezioro, ładne molo obstawione ławkami ze wszystkich stron, dwa bary, miejsce do grillowania i do rozpalenia ogniska, przebieralnie i toalety. Miejsce idealne na rodzinny chill!

Zabawa w wodzie, piasku, błotku- raj na ziemi! Weź potem wyciągnij dziecko do domu! Myślisz, że obejdzie się bez syreny alarmowej lub Gniewu Maryny? Ha, ha, ha... marne szanse.

Profile POD NAPIĘCIEM znajdziecie tu:




Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger