Dziecięca radość

Małemu człowieczkowi wiele do szczęścia nie potrzeba. Byle pierdółka potrafi wywołać ogromny uśmiech na buzi. Gdyby nie uszy to ten uśmiech oplótłby całą głowę. Chciałabym tak cieszyć się z wszystkiego, oj chciałabym!




Taki radosny człowiek w domu nastraja pozytywnie codziennie. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy, no chyba że jest śpiąca lub nadchodzi Gniew Maryny. Z rana budzi mnie wesołe zawołanie "MA-MA!" i machająca radośnie rączka. Trudno się nie uśmiechnąć na taki widok. Trudno się nie uśmiechać patrząc na tą buzę wiecznie przyozdobioną pięknym zacieszem. Maleńkie, słodkie usteczka. Dziki taniec szczęścia. Jeśli Marysia będzie taka pogodna przez całe życie to będzie to mój sukces. Niechaj niesie optymizm w świat i zaraża nim każdego, kogo napotka na swojej drodze.

Jak cudownie byłoby móc cieszyć się najdrobniejszymi rzeczami. Wyrzucić wszelkie smutki i stresy z głowy. Śmiać się w głos kiedy znajdzie się kolorowy kwiat lub usłyszy ulubioną piosenkę. Tańczyć radośnie w deszczu i chichotać tak głośno, że całe osiedle to usłyszy. Bezkarnie wbiec do fontanny w upalny dzień piszcząc z radości. Zagarnąć szlauch i z radochą oblać znienacka kilka osób. Zazdroszczę dzieciom tej niefrasobliwości. Przydałby się jeden dzień takiej beztroski i wyłączenia od wszystkiego. Ale byłoby błogo...


Profile POD NAPIĘCIEM znajdziecie tu:


 
 



Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger