Nożyce+trawa= pęcherze na dłoni

Co mam robić?- zapytałam z nadzieją, że usłyszę: "Nic! Połóż się na trawie i się opalaj, miałaś przecież męczący tydzień". Niestety w odpowiedzi dostałam: "Bierz nożyce i idź podcinać trawę".  Fajnie... wypoczynek pierwsza klasa! Na szczęście mam pracowite dziecko, które z pieśnią na ustach bierze się do pomocy.

Kiedyś pisałam, że Marysia to kobieta pracująca. Na działce czuje się świetnie. Zawsze znajdzie się dla niej coś do pracy. Można tu skosić trawkę z tatkiem, pozrywać kwiatki, zadeptać buraki, pograbić skoszoną trawę, wrzucić ową trawę do wiadra i następnie wywalić ją ojcu pod nogi. Ewentualnie można sobie przykimać w cieniu na dwie godzinki. Po takim dniu mogę być pewna, że w nocy usłyszę jej śmiech przez sen.
Sezon działkowy w pełni! Ubrani jak kocmołuchy możemy na legalu tarzać się w trawie, kopać piłę sąsiadom za płot, wstrętna matka i wstrętny Stary mogą sobie załyczyć jakiego radlerka w cieniu winogron. W głowie już widzę to tłuste żarełko na grilu, a w wyobraźni słyszę jak kiełba syczy rozgrzana na ruszcie. Mmmm!
 Dziecko moje, zazdroszczę Ci, bo sama za małolata nie miałam takiej przestrzeni do dziczenia, nie miałam swojego prywatnego basenu i nie wolno mi było się ubrudzić od trawy (bo wciry gwarantowane). Korzystaj! Baw się!






Niedzień again- dziadek straszny, pradziadek straszny, lekarka straszna- smok na ratunek.

Dołącz do profili Pod Napięciem:

 
Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger