Walk 2 remeber

Nadejszła wiekopomna chwila! W końcu, oficjalnie Maryśka ruszyła w świat samodzielnie. Po chacie fruwa sama, na zewnątrz woli mieć w kimś oparcie. Podczas gdy mama odbywała konsultacje przed zabiegiem, Mysz (pod czujnym okiem człowieka, którego obecnie zwie "TATEK") zdążyła przejść całą placówkę medyczną. Ciężko uwierzyć, że jest już tak samodzielna. Dopiero co była małą, kilkudniową kluską wydającą z siebie śmieszne "Hiiip!", a tu proszę! Panieneczka!



Poza łażeniem Maryście włączyło się gadane. W repertuarze oprócz standardowego: mama, tata, baba, da-ja i ja-jo (halo) znalazło się: zja-dek (dziadek), sieść (cześć) i zięki (dzięki). Każde stuknięcie, puknięcie i (o zgrozo!) pierdnięcie wylicza głośnym BAM! Dodatkowo chodzi i obsypuje nas całusami- rytuałem stało się obuziakowanie starych w łożku od samego rana. Na dobitkę ambicja dziecka do zostania KOBIETĄ PRACUJĄCĄ wzrosła i działa jeszcze więcej i bardziej intensywnie. Na tą okazję Stary musiał włączyć swoją inwencję twórczą i opatentował kolejne zabezpieczenia. Raz już skutecznie uprzykrzyliśmy jej niszczycielskie działania, teraz ograniczyliśmy pole manewru. Zamiast kupować bramki za kosmiczne 80 zł dorwaliśmy łóżeczko, które ktoś oddawał za symboliczną złotówkę i z dłuższej części powstały bramki na kółkach osadzone w specjalnych prowadnicach.
Mały niszczyciel nie wyleci teraz niepostrzeżenie na misję samobójczą. Stara może spokojnie zająć się leżeniem na fotelu. Mamusia nie musi się już martwić o to czy dziecko udało się kolejny raz próbować zwalić sobie na głowę lustro. Sama mama chodzi kosmicznie zamulona, bo zamiast położyć się jak człowiek wieczorem, to zarywam noce oglądając przynajmniej do 2 The Tonight Show - Jimmy'ego Fallona sikając pod siebie ze śmiechu. Potem dziwię się, że nie jestem wstanie podnieść głowy z poduszki o 10 kiedy Marycha woła radośnie "MAMA-BAM!".










Profile POD NAPIĘCIEM znajdziecie tu:


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger