Niedzień.

Za oknem piękna pogoda. Słońce świeci i w związku z tym powinny się cieszyć dzieci. Co z tego jak od rana widać, że Młoda ma ewidentny NIEDZIEŃ!?! Te z Was, które czytały książkę opisaną TU wiedzą od autora czym jest ten dzień.




Wszystko jest na NIE: 
Nie-nie dam sobie zmienić zaszczanego pampersa!
Nie- nie zjem tej kaszki, daj mi swoją tortillę!
Nie- nie będę chodzić! Będę siedzieć na ławce z pchaczem, rozpinać sobie buty i raczyć sąsiadów muzyczką!
Nie- nie wrócę do domu, bo jednak zachciało mi się chodzić!
Nie-nie dam się ubrać/rozebrać!
Nie- nie będę spać, chociaż jestem padnięta i powalam się z boku na bok!

Taki niedzień oznacza jedno- próbę cierpliwości. Przeważnie kończy się to dla mnie na tym, że stoję w łazience i klnę do ściany. Ewentualnie wyładowuję się czyszcząc to pomieszczenie. Czasem zdarzy mi się podnieść głos przy dziecku. Jestem zła, ale nie na nią tylko na siebie. Jestem zła, bo daje się ponieść emocjom.
Jednak uważam, że lepiej podnieść głos raz na milion lat niż dać klapsa. Jak byłam mała to nie raz, nie dwa dostałam wciry aluminiową łyżką do butów i obiecałam sobie, że w życiu ręki na dziecka nie podniosę. Będę truć, ględzić, marudzić, zatruwać jej życie gadaniem, ale nie podniosę na nią ręki.
Młoda potrafi dobitnie pokazać, że coś jej nie leży. Jęczy, piszczy i drze papudre tak, że bębenki siadają. Mam nadzieję, że z czasem wyrobię w sobie cierpliwość do znoszenia tych gorszych momentów bez wściekania się na wszystkich w koło. 
Jeszcze nie zdarzyło się żeby zły humor trzymał się Mańki cały dzień. Przeważnie mija po drzemce, najpóźniej po obiedzie. Potem posyła uśmiechy na lewo i prawo, tak samo z buziakami. Na wieczór zapominam, że coś było nie tak.










Profile Pod Napięciem znajdziesz tu:
Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger