Kobieta pracująca...

...oczywiście nie ja tylko Młoda. 
Cały dzień intensywnie pracuje. Rączki i stópki są wiecznie w ruchu. Skąd bierze się ta energia? Nie mam pojęcia, ale jak się dowiem to wypróbuję na sobie. Sama osobiście jestem sflaczałą dętką od jakiegoś czasu-psychicznie i fizycznie. Nie mam ochoty na nic, kompletnie. Jedyną motywacją żeby się ruszyć jest oczywiście Marycha. Jakbym nie wyszła na dwór skorzystać z pogody to miałabym wyrzuty sumienia, że dziecko kiszę w chacie. 
Dziadek Starego, czyli pradziadek Mańki przez całe swoje życie poszukiwał Perpetuum mobile- a tu prosz!


-Zobacz Stary! Jaka biznesłumen!
-Praca biurowa i projektancka! Mogłaby pracować w Mosty-Łódź!
??!!??!!??
 
Mańka zaczyna prace najwcześniej o 9:30, ze zmiany schodzi o 20. W ciągu dnia ma jedną przerwę. Łazi, broi, je, broi, je, broi, jeeee... Nieważne gdzie jest- wiecznie jest w akcji. Cisza zapada gdy "gotuje" lub jak dorwie klucze. Umie zająć się sama sobą do takiego stopnia, że zdarzy mi się zapomnieć o jej obecności w pomieszczeniu.  
W samochodzie tańczy- machając tymi chudymi kabanosami tak, że prawie kopie się w czoło. Postukuje rączką w kolanko w rytm muzyki, a gdy kawałek jest wyjątkowo poruszający to zaprasza mnie do tańca. Łapie mnie za rękę i zaczyna nią bujać, dodatkowo giba kabanosami i disko w aucie rozkręca się na całego. Wiele do szczęścia nie potrzeba. Dawajcie Pharrell'a i jego Happy, Shakire z Rihanną, Sunshine reggae czy Mc Hammer'a i  U can't touch this...
Dzika potrzeba łażenia też zaczyna dawać o sobie znać. Najfajniej jest potuptać po działce albo po patio. Za rękę czy pchając wózek.
Pracujemy, pracujemy!
Nie stać-zwiedzać!
 








Profile Pod Napięciem znajdziecie tu:

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger