Chciałoby się!

Tyle by się chciało zrobić. Na chceniu póki co się skończy, bo sił na cokolwiek ZERO! Coś się do mnie w piątek przypałętało i w sobotę wieczorem oficjalnie poległam. Chciałam posadzić kwiatki, żeby do lata balkon był przyozdobiony- dupa, chciałam w końcu poprasować- dupa. Nie mam siły stać dłużej niż 15 min! Chciałam pomalować komodę- nie ma opcji. Zdołałam w sobotę przeżyć wymiankę ciuchową i podjechać do Ikeii, a wieczorem organizm odmówił posłuszeństwa. Przymusowy wypoczynek ma swoje plusy- Stary zajmuje się Młodą, a ja nie muszę się niczym przejmować. 


Ojciec dzielnie podejmuje się zajmowaniem domem z utrudnieniem w postaci pracy na rannej zmianie. Ja leżę i wymyślam, a on biedny stara się mi dogodzić. Dziś przebił wszystko obiadem gotowcem, który dla własnej wygody przyniósł z pracy. Miałam okazję poczuć się jak w szpitalu. 


Jak to zwykle bywa, kiedy ja jestem chora Mania ma wielką potrzebę przytulania i bliskości. Przydałby się jakiś wysięgnik, bo przeraża mnie wizja kataru u tego małego człowieka. Jak zatka jej się nos to następuje koniec świata-syrena na całego, jakby ktoś ją ze skóry obdzierał. Dziękuję za takie atrakcje, wolę trzymać się z daleka.

Marysia-kobieta pracująca - na nogach dziś od rana na zwiększonych obrotach (Perpetuum mobile!). Przebyła osiedle pchając zawalony wózek, goniła gołębie dookoła fontanny, rzucała się z uściskami na przechodzące dzieci, skręciła aferę (bo po co do domu!?!), a po drzemce przebiegła chatę  ze 100 razy. Żeby bieganie nie było lekkie robiła to z wielkim pudłem klocków w rękach (i zębach). Odkąd chodzi to zawsze ma coś w łapce: wiaderko, telefon, kubek z sokiem- obojętnie, byle coś nieść.
Podziwiam ją szczerze, bo sama jestem flakiem. Po obejściu osiedla marzyłam o podusi i kocu. Dawno się tak źle nie czułam. Ostatni raz byłam w takim stanie w 7 miesiącu ciąży. Wczoraj chcąc dojść do łóżeczka młodej musiałam w połowie drogi uklęknąć, bo bym zemdlała.Trzeba się ogarnąć w pełni do niedzieli, bo byłoby przypałowo nie przyjść na spotkanie, które się współorganizuje! (Oh! Mother Blogger)



Profile POD NAPIĘCIEM znajdziesz tu:

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger