Przystanek Alaska-Borkfeld

Przystanek Alaska-Borkfeld

Jak nie wiem jak te krążowniki dają radę dzień w dzień krążyć po osiedlu i okolicach. Nie ważne jaka pogoda, czy piździ jak na Uralu czy skwar jak na Saharze! Jednak dziś pobiła szanowna trójca święta osiedlowa rekord rekordów. Warunki pogodowe jak i drogowe do dupy, bo nie nadążają odśnieżać i usuwać tej bryndzy z ulic i chodników. Już dwa razy samochody stuknęły się pod moim balkonem. 


Dziecko dla odważnych. Szkoła przetrwania.

Dziecko dla odważnych. Szkoła przetrwania.

Jakiś czas temu podjęłam się recenzji książki. Miałam to uczynić do końca stycznia i nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że przesyłka zaginęła w akcji i doszła do mnie dopiero 27 stycznia. Lekko ponad 400 stron. 

Co to dla mnie, człowieka który III część Dziadów przeczytał na kiblu!?! Długie to było posiedzenie, ale dałam radę to i dam radę przeczytać tę ponoć wesołą książkę z dzieckiem na głowie!

Chciałam tylko zaznaczyć, że odkąd Mania jest na świecie udało mi się przeczytać TYLKO JEDNĄ książkę w całości i było to 50 twarzy Grey'a- czego serdecznie żałuję, postanawiam poprawę, proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie!


Tę najpiękniejsze chwile

Tę najpiękniejsze chwile

Jakie są najlepsze chwile spędzone z maleństwem?  Dla mnie tulenie przed snem i wieczorna kąpiel.
Mania nie lubi tulenia czy całowania, nie lubi za dużej dawki czułości więc kiedy sama wyciąga łapki, wtula się we mnie sama z siebie to czuję się jak w siódmym niebie.
Bliskość podczas kąpieli jest nie do opisania, a frajda z harców w pianie nieziemska!


Girls just want to have fun!

Girls just want to have fun!

Ojca w chacie nie ma to dziewczyny się bawią. Każde miejsce i pozycja jest OK. Maniula lata po całym domu bez chwili wytchnienia, a ja wkraczam do akcji tylko wtedy kiedy znajdzie się na kaflach-asekuracyjnie. Nie trzeba nad nią siedzieć non-stop, bo potrafi ładnie się zająć samą sobą na dłuższą chwilę. Przychodzi dać o sobie znać jak skończy jej się picie w kubku, kiedy chce zrobić MNIAM-MNIAM lub gdy w pampersie znajduje się cięższy ładunek. Wczoraj padła ze zmęczenia na podłodze i tak sobie kimała ponad godzinę. To taki nasz wstępniaczek do babskich dni w przyszłości.





Uśmiech! Będzie zdjęcie!  [Pstrykamy]

Uśmiech! Będzie zdjęcie! [Pstrykamy]

Zawsze lubiłam robić zdjęcia. Kiedyś wydawałam kupę kasy na klisze i wywoływanie zdjęć, potem kiedy nadeszła era aparatów cyfrowych dysk mojego komputera zaczął się zapełniać kolejnymi fotkami. Kiedy poznałam mojego szanownego -obecnie ślubnego to ilość zdjęć podwoiła się jak nie potroiła. Natomiast gdy rok temu na świecie pojawiła się Maniula nie nadążam nawet z przesyłaniem zdjęć z telefonu na laptopa.

Jednak zdjęcia cyfrowe mi nie wystarczają! Co to, to nie! Ja muszę mieć je na papierze, w albumach czy też w ramkach. Jak wywołuję to masowo- minimum 100 sztuk na jeden rzut, więc zawsze patrzę na ceny odbitek, które momentami straszą.




Projekt Samo_się {Tydzień 10/ostatni}

Projekt Samo_się {Tydzień 10/ostatni}

Nadejszła wiekopomna chwila, nadszedł 10 tydzień projektu. Dziesiąty, co oznacza koniec. Mam wielką nadzieję, że organizatorki za jakiś czas zaproponują drugą edycję ;).

Wszystkie etapy projektu w naszej wersji znajdziecie TU .

Przejdźmy do rzeczy:

Tydzień dziesiąty: "Tematycznie, w koszyczku".

W rytmie Baby Blues

W rytmie Baby Blues

Pod postem, w którym pisałam o udzielonym przeze mnie wywiadzie Matka Browar napisała: „(…) Baby blues zdarza się tak często, a tak rzadko o nim się mówi... Fajnie, że o tym mówisz, bo może dzięki temu inne młode mamy nie będą czuły, że zwariowały ;) (...)”
Projekt Samo_Się  {Tydzień 9}

Projekt Samo_Się {Tydzień 9}

"Zbudowałem i zburzyłem"- temat kolejnego etapu projektu. Dzięki temu etapowi doznałam olśnienia- Mania nie ma czegoś takiego jak KLOCKI! Improwizacji czas! Pudełka bardzo ładnie się nadały. Poszłyśmy w inną stronę i użyłyśmy klamerek. Maniula wsadzała je do koszyka żeby po chwili wywalić na podłogę i ponownie powkładać je na miejsce. Szczerze mówiąc to moje dziecko nigdy nie przechodzi obojętnie obok koszyka z klamerkami.


Sposób na chill- DIY

Sposób na chill- DIY

Ostatnio na Facebooku wspominałam, że ciężko pożarłam się z moimi najukochańszymi sąsiadami.
Dziady zza ściany powodują u mnie skoki ciśnienia sięgające zenitu wytrzymałości. Już kilka razy zwracałam kulturalnie uwagę, że są za głośno. Robiłam to na patencie, z zaskoczenia kiedy darli mordy na balkonie- wyskakiwałam im zza winkla i PROSIŁAM o ściszenie tej cholernej Madonny, albo ucieszenie szanownej koleżanki rżącej niczym jurny rumak na widok pięknej klaczy. Wszyscy mówili- dzwoń na policję, bo prośby nic nie dają. Odgrażałam się w myślach, że tak zrobię przy kolejnym wybryku, po czym znowu kulturalnie i uprzejmie zwracałam uwagę.

Projekt Samo_Się {Tydzień 8}

Projekt Samo_Się {Tydzień 8}

Ósmy etap nosił tytuł : "Zmiana perspektywy".

Na tę okazję pomyśleliśmy sobie, że zrobimy Mani papierową lunetę. Jednak moje dziecko wie lepiej do czego takie ustrojstwa służą... Nie, wcale nie do patrzenia; takie rzeczy służą tylko i wyłącznie do jedzenia! Celulozy nigdy za wiele!


Małe radości

Małe radości

 Już na Facebooku pisałam, że Mania zaczyna gadać. Do tej pory słychać było radosne ma-ma, ta-ta, ba-ba i brrrm brrrm. W tej chwili najczęściej słychać mniam-mniam. W repertuarze jest ha-o (halo) i co jakiś czas woła Da-ja (Daria -kuzynka).
 Najchętniej biegałaby cały dzień po domu przy okazji taranując spychaczem psa. Lustro i okno to najfajniejsze rzeczy, w które można popukać, a w łazience najlepiej się bawi. Pralka-hit sezonu! Można ją włączyć, albo spróbować do niej wejść. 
Co jest z tą zimą?

Co jest z tą zimą?

Aktualnie pogoda z wiosennej przeszła w jesienną.
Co z tą zimą? Gdzie śnieg? Kiedy w końcu pójdziemy na sanki? Hę?
Wczoraj mieliśmy piękną wiosnę. Ciepło, słonecznie, aż się nogi rwały na spacer. Większą część dnia spędziliśmy z Manią na dworze. Plac zabaw, długi spacer i masa radości. Lubię jak z jej buzi nie schodzi uśmiech. Lubię tą moją rodzinę ♥!
Tylko nasza Ariska podupada na zdrowiu. Nie je od kilku dni. Wczoraj wstępne badanie: szmery w oddechu i serducho niekoniecznie dobrze stuka. Dziś miała morfologię i USG. Zgrubienie na jelicie, podrażniony żołądek i ciało obce. Po południu weterynarz zadzwonił z wynikami- źle z wątrobą. Jutro kolejne USG. Żal patrzeć na tego biednego psiaka.




Family Walk

Family Walk

Najfajniejsze chwile- kiedy razem przeszlajamy się po mieście. 
Mieliśmy jechać na Sobieszowo, ale ze względu na zapowiadane opady potruptaliśmy nieopodal do parku.


Projekt Samo_Się {Tydzień 7}

Projekt Samo_Się {Tydzień 7}

Temat tego tygodnia: "A piłka się toczy".
Mania piłki lubi, lubi wszystko czym może sieknąć i się turla.
Mały pierdzioł jest dość mobilny i potrafi np. przerzucić piłkę przez ramię na tyle wysoko, że wyleci z kojca.

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger