Pierwsza świeczuszka na torcie!




Dokładnie rok temu o 8:15 na świat przybyła Królewna MARIA MAGDALENA Jęczybuła -wiecznie nienajedzona ♥
Niecałe 5kg, 60 cm... SN ...





Kilka godzin rzeźni z ubojnią, ból jak cholera, porodówka uwalona krwią, ręka matki zalana krwią po "mistrzowskim" założeniu welflona, zero znieczulenia (bo przecież już jest za późno...), opierdzielony z góry do dołu ojciec.

Po 9 godzinach pojawiła się Marysia, głośno i wyraźnie anonsując się najdonośniejszym wrzaskiem świata ♥

Rok przeleciał jak szalony. Nie wiadomo kiedy.
Nie umiem wyobrazić sobie życia bez mojej Myszki.


Wszystkiego co najlepsze skarbie! Rośnij zdrowo, pełna radości i bez zmartwień. Kocham Cię bezgranicznie, miłością najczystszą! 







Małe wspomnienie, jak Marysia zmieniała się przez ten rok. [Dużo zdjęć!]

 
Wyjście ze szpitala. 3 doba życia.
























Zadanie w szkole rodzenia: Tata, narysuj coś fajnego. INTERPRETACJA. wg Starego: Kosmitka Marysia i rodzina, która leci ją przywitać.
Najzajebistrze zdjęcie ciężarowe... Kanapka w jedną, banan w drugą i można wyjeżdżać na trasę!



Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger