Dziecko! Dumo moja!

Czas leci jak szalony! 
Dopiero co turlałam się po ulicy i zajmowałam 1,5 miejsca w autobusie dzięki pokaźnemu brzuchowi, dopiero co położyli mi na piersi małego człowieczka, a tu proszę jaka przede mną pannica!




Zadziwia mnie ta Mańka codziennie. Ostatni hit zaobserwowałam z rana kiedy nie chciało mi się ruszyć czterech liter chociaż słyszałam, że mała nie śpi.
Słyszę szelest i stuknięcie, podnoszę łepetynę z poduszki i co ukazuje się moim zaspanym oczom? Panna Mery kulturalnie wychyliła się z łóżeczka, otworzyła kosz z zabawkami i wyciąga właśnie wiaderko z foremkami. Po czym znika w czeluściach łoża swego i oddaje się zabawie. Dodatkowa godzina leżenia dla mnie!



Kiedy udało mi się zwlec zwłoki i zaczęłam ścielać po małej znalazłam jeszcze lalkę, misia i królika, a pomiędzy szczebelkami i koszem 'kwękacza'. Taką zabawę sobie urządziła!

Kolejne zdziwko zaliczyłam w nocy. Od kilku dni mam problemy z zasypianiem więc leżę i czekam na zbawienie. Młoda zaczyna się kręcić i postekiwać, już mam do niej wstawać bo słyszę, że nie ma smoczka, a tu nagle mała rączka po omacku błądzi po poduszce, łapie tintuszek i wkłada do buzi. Po czym zapada dalej w sen.
PĘKAM Z DUMY!

  





  


Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger