Organizacja? BRAK!

Ostatni tydzień zleciał sama nie wiem kiedy.

Zaliczyłam warsztaty Mamo to ja, z których poza kupą prezentów wyniosłam cenne wskazówki dotyczące zakupu fotelika samochodowego, który potrzebny jest od zaraz!
Spacery, zakupy, wyjazdy, gość i komplety brak czasu dla siebie.
No właśnie-GOŚĆ. Z jednej strony uwielbiam jak ktoś do mnie zjeżdża i do tego zajmuje mi się dzieckiem. Jednak jeśli wizyta wydłuża się z planowanych 2 nocy na 5 to to już zaczyna przeszkadzać.
Dopiero 2 dni temu zauważyłam, że dookoła zrobiło się kolorowo. Na osiedlu nie rzucało mi się to w oczy, bo za oknem same iglaki, a jak znajdzie się co liściastego to nadal zielone.
Gdy wybraliśmy się na spacer po Otominie zachwyciła mnie rudość lasu, szurające liście i ... nawet grzyby się trafiły!
W zbieraniu grzybów jestem noga! Choćby kapelusz był ogromniasty i tuż obok mnie to i tak go nie zauważę! A tu niespodzianka- znalazłam 2 i to zakopane w liściach. 
W piątek zabieramy rodziców na grzybobranie. W sumie to ja będę bujać się po ścieżce z wózkiem, a oni będą w swoim grzybiarskim żywiole.
Chaos w tym poście tak jak w mojej głowie! Sorry!

Cudne chwile przy kąpieli!/ Cudny zapach sosny!/ Cudne widoki działkowe!

Słodkości! / Niespodzianka!

Sopot dobry o każdej porze roku!

Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger