Pierwsza klasa!

Pierwsza klasa!

Już niebawem! Tak niewiele zostało! Dokładnie za 18 dni Maria rozpocznie nowy rozdział w swoim życiu. To już nie są żarty! Moje dziecko za niecałe trzy tygodnie pójdzie do pierwszej klasy! W związku z tym najwyższa pora przygotować wyprawkę. Co prawda nie jest ona zbyt duża, ale jednak kilka rzeczy trzeba było naszykować. 

Oj Mańko! Ty mój uczniaku! Przy najbliższej okazji dziadek odśpiewa Ci: "Skończyły się wakacje! Opustoszały plaże!" i tak będzie śpiewał co roku, jak kiedyś mi!


Wakacyjna wyprawa

Wakacyjna wyprawa


Ten rok obfituje w rodzinne wyjazdy. Jesteśmy z tych, którzy zabierają dzieci w podróż bez wsparcia w formie babci/ dziadka/ czy cioci/ niani. W lutym lecieliśmy do Norwegii, w maju podbijaliśmy Śląsk, a w lipcu postanowiliśmy podbić Małopolskę i okolice. Z ostatniego wyjazdu wróciliśmy dwa tygodnie temu i nadal żyjemy wspomnieniami. Były to jedne z najlepszych naszych wakacji. Czy przygotowywaliśmy się do nich jakoś specjalnie? Czy był to wyjazd w pełni spontaniczny? Jak wyjechać z dwójką dzieciodzików i przy tym nie zwariować? Z wózkiem czy bez? Gdzie da radę wbić się z wózkiem, a gdzie lepiej udać się z nosidłem turystycznym? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym poście.


RODOS jako źródło wiecznej frustracji i podwyższonego napięcia

RODOS jako źródło wiecznej frustracji i podwyższonego napięcia

Jak bardzo kocham moją działkę...


i dlaczego marzę o miotaczu ognia?!?


- No to jaki masz jeszcze pomysł na tą naszą wspaniałą działkę? Oczywiście poza wyrzutnią granatów? - zapytał podchwytliwie mój dobry znajomy, w pewnych kręgach zwany mężem.
- Miotacz ognia? - odpowiedziałam, jednocześnie szykując się do kąpieli po kolejnym rajdzie kosiarką po włościach.

Klockownia

Klockownia

Podczas planowania weekendu, który byłby przepełniony różnymi atrakcjami z okazji dnia dziecka, bardzo ucieszył mnie mail z zaproszeniem do nowo otwartego miejsca dla rodzin w Gdańsku. Klockownia, bo o niej właśnie mowa, oficjalnie otwierała się właśnie w święto tych małych, najważniejszych ludzików. Marysia, jako wielka miłośniczka klocków, prosiła aby się tam wybrać od momentu kiedy pierwszy raz usłyszała w radiu reklamę. Ze względu na fakt, że już wcześniej planowaliśmy miliony różnych wyjść, tak aby sprawić maluchom jak najwięcej frajdy, postanowiliśmy, że do Klockowni wybierzemy się w niedzielę kiedy emocje po corocznym festynie u taty w pracy opadną. Miała to być niespodzianka. Czy się udała? Czy dzieciaki były zadowolone? 



Copyright © 2014 ⚡ Pod Napięciem ⚡ , Blogger